przepisy sanepid

Wyświetlono posty wyszukane dla hasła: przepisy sanepid





Temat: Sanepid i współczesną psychozę antybakteryjną

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5840477.html

"
- Nie mamy odpowiednich warunków, żeby przechowywać szczoteczki do zębów -
stwierdziła dyrektorka i postanowiła, że dzieci w przedszkolu myć zębów nie
będą. - Podobno sanepid dokładnie to kontroluje.
[...]

Wszystkie dzieci swoje podpisane szczoteczki, kubeczki i pasty trzymały w
sali na wspólnej półce. Po każdym posiłku brały przybory i maszerowały do
łazienki. Jednak ostatnio syn wrócił do domu ze szczoteczką. Mycia zębów w
przedszkolu już nie będzie.
[...]

Renata Krasnodębska, dyrektorka Przedszkola nr 61, przyznaje, że kazała
dzieciom zabrać szczoteczki do domu. - Zdarzało się, że dziecko przewracało
kilka kubeczków, szczoteczki stykały się ze sobą - tłumaczy. - Według
przepisów sanepidu nie mamy w przedszkolu odpowiednich warunków, by
przechowywać szczoteczki. Powinny one stać w oddzielnych pojemnikach. Nawet
nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak te pojemniki miałyby wyglądać.
Muszę zrobić rozeznanie i dowiedzieć się, jak prawidłowo przechowywać
szczoteczki i ile to będzie kosztowało. Wtedy dzieci znów będą mogły myć
zęby.
[...]
"

OKRRRRRRRRRRRRRRRROPNE! Szczoteczki stykały się ze sobą!!! Niesamowite!!!
Bakterie biegały po szczoteczkach, z jednej skakały na drugą!
:|

A potem taki rodzic wychowujący dzieciaka w dobie "ULTRAHIGIENA" - dziwi
sie, że anginka co roku ze dwa razy, grypka, i w dodatku jeszcze alergie
się pojawiły...

Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Pietnuje fryzjerow
Za to, że żaden nie chce mi ogolić głowy na zero. Buuuu....
Wszyscy proponują mi tylko strzyżenie maszynką elektryczną
ustawioną na 0mm, a tak to mnie Żona może ostrzyc. Tylko
że po takiej operacji meszek (ha ha ha, prędzej szczotka
druciana) zostaje. A ja chcę mieć łysą czaszkę :((((

Z drugiej strony, to w sumie nie ich wina. Mają podobno
jakieś przepisy - sanepid zabrania cy cuś.

Z trzeciej strony mógłbym spróbować sam, ale coś, kurde,
czaszki nie mam idealnie okrągłej i boję się pozacinać.

Z czwartej strony boję się takiej operacji tak czy tak
bo jak sobie wyobrażę odkażenie głowy po goleniu to...
Brrr...

pzdr,

Y (C)

Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Wazelina i piętno kelnerowi
PK napisał(a):


Massai napisał/a wcześniej:
| Zielenina do zup, tudzież drugiego dania pochodziła z: "młoda skocz na
| tyły urwij trochę trawy",


Duzy ten trawnik na tyle musieli miec albo klientow, ktorzy trawy od
normalnej zieleniny nie rozpoznawali.


znaczy potwierdzasz to co wszyscy podejrzewają. No ale nie uogólniajmy,
bo Wronka ma rację. Pewnie wyjątki są.


Sa. Pracowalam kiedys w wakacje w lodziarni nad morzem. Bylo naprawde
czysto, zgodnie ze wszelkimi przepisami Sanepidu i zdrowym rozsadkiem.

th

Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: zwolnienie z wf a tajemnica lekarska

Ja tego naprawde nie rozumiem, skladasz podanie do sekretariatu
dyrektora (za potwierdzeniem odbioru na kopii), do tego zalacznik -
zwolnienie i czekasz.


Sekretariat odmowił przyjęcia takiego pisma, poniewaz zgodnie z
rozporządzeniem dyrektora szkoły podanie o zwolnienie z zajęć wychowania
fizycznego sklada sie do wychowawcy, ktory opiniuje je i dostarcza
dyrektorowi szkoly.

Osobiscie naprawde musialbym upasc na glowe,
aby sie uzerac z ludzmi o mentalnosci polskiego urzednika.


Urzednikowi tez bym nie odpuścił, ale weź jeszcze pod uwage to, ze tu są
relacje dyrektor - uczeń. Zazwyczaj ten drugi ma niewiele do powiedzenia,
utre teraz dyrektorowi nosa a on mi na maturze:-) Nie dzieki:-)

A tak swoja droga to zmienił nam się teraz podział godzin, i mam pytanie też
odnośnie wf. Czy jakieś przepisy sanepidu (lub inne) mówią coś o tym czy
lekcje wychowania fizycznego mogą się odbywać w środku zajęć? Nie musze
chyba tłumaczyć skąd moje pytanie? - 30 osób po 2 godzinach biegania,
spoconych cuchnących etc. ble! :/ I później po tych 2 godzinach jeszcze dwie
kiszenia się w tym zaduchu w klasie! Czy można to gdzieś zgłosić? Pomijam of
course dyrektora:/

Pozdrawiam,
MiC

Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Sanepid i temperatura
Nie sanepid tylko sanitarne normy budowlane! (o ile mnie pamięć nie myli to
coś koło 18C.
Użytkownik Piotr Zaniewicz <piotr.zaniew@ids.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:3ba63@news.vogel.pl...

Jaka (wg przepisow sanepidu) musi byc minimalna temperatura w szkole
średniej?
Gdzie moge w przyszlosci szukac ustaw sanepidu?

Prosze o pomoc!
Piotr Zaniewicz


Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Portret z kupą i resztą
Śmieszne są te przepisy sanepidu,ze kupy psiej nie można wrzucać do śmietnika.
Blisko okna mam osiedlowy śmietnik.W pobliżu jest sklep z piwem.Tłumy piwoszy
sikają i "srają" w śmietniku.Próbowałam zainteresować tym problemem Sanepid w
Gdańsku,ale bez skutku.Widać ludzkie odchody nie są szkodliwe,ale psie bardzo.
Zastawine samochodami chodniki i trawniki, pełno petów na chodnikach,zaplute i
zasmarkane chodniki mało kogo wkurzaja,ale psie kupy na trawie to od razu problem. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Wyrok na rzeźnie i mleczarnie po Wielkanocy
Gość portalu: mama napisał(a):

> U mnie na bazarku baba sprzedaje mleko z bańki od obsranej krowy, która żre
> zamiast normowanej paszy nienormowaną polską trawę. Ja to wiem i wszystkie
> matki w kolejce to wiedzą i akceptują. To co ? Baba nie będzie mogła teraz
> sprzedawać ? 20% tego mleka to śmietana w czystej postaci. Będę teraz skazana
> na normy i kartoniki ? Co ze swobodą działania ? Czy ta baba sprzedaje mi,
czy
> urzędnikom ?

Baba JUZ nie powinna sprzedawac wedlug przepisow sanepidu .
Przypomnij sobie film "zakazane piosenki" i sceny z handlarzami w pociagu- nie
zginiemy :)
Po ulicach jezdza furgonetki rolnikow oferujacych po domach warzywa i jajka -
jesli ceny unijne wysrubuja koszt miesa i nabialu, ich oferta sie poszerzy,
bedac konkurencyjna poprzez ominiecie posrednikow.
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Religa: akceptuję żądania lekarzy
Aby przejść na "własne" i nie pracować na nfz potrzebny jesy włąsny gabinet.
To jest najtrudniejsze, bo przepisy sanepidu i prawa budowlanego są wyśrubowane
ponad miarę.
Koszt zakupu 50-80m lokalu np.100tys. adaptacja kolejne 100tys. Lekarzy na to
nie stać. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Mundurki niezgodne z Konstytucją?
Uniformy szkolne vs pozaszkolne
kiedyś już pisałem:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=57306850&a=57491254
-kasjerka nosi fartuch ze wzgledu na BHP i Sanepid oraz by odróżnić ją od klientów.
-pielegniarka nosi fartuch ze względów j.w. oraz by odróznić ją od pacjentów
-stewardessa nosi mundur ze względów j.w. oraz by odróznić ją od pasażerów
-robotnik na budowie nosi kombinezon i czerwoną kamizelkę ze względów j.w. oraz
by operator dźwigu lub koparki zdołał w porę odróżnić go od otoczenia.

Jakie zasady BHP i przepisy Sanepidu przemawiaja za wprowadzeniem mundurków
szkolnych ? Od kogo/czego ma taki mundurek odróżniać uczniów przebywajacych na
terenie szkoły ?

wtedy nikt mi nie raczył odpowiedzieć, może teraz ktoś zechce ?

Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Kontrolerki Sanepidu "przymknęły oko" za kawę i...
Jakby miały robić wszystko na 100% to w Polsce...
... nie byłoby gdzie zjeść.
Przecież przepisy Sanepidu są totalnie chore i porypane. Spełnienie wszystkich
wymagań wymaga olbrzymich nakładów i miejsca. Każdy pracownik musi mieć szafę
dwudzielną, kuchnia powinna być cała w nierdzewnej stali, etc.
Się nie dziwię, że przymykają oczy, bo w małej kawiarni na przykład nie jest
potrzebna wyparzarka za 10 tysięcy. A według przepisów być musi...

Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Polsce grozi demograficzna zapaść
Na przykład 'dajcie dostęp' do przedszkoli i żłobków i zlikwidujcie porąbane przepisy sanepidu dotyczące np wysokości pomieszczeń (nie mniej niż 3metry), szerokości klatki schodowej (żaden blok nie pasuje) i mnóstwa innych głupot, które nie mają żadnego wpływu na dziecko, ale są bo kilkadziesiat lat temu ktoś tak napisał. Przez te przepisy ludzie, którzy chcą założyć prywatne małe przedszkola nie mogą tego zrobić (legalnie).
Problem jest stary i znany no ale w Polsce są ważniejsze problemy (lustracja, pornografia, pupa Maryny). Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Nie do wiary? Nielegalny biznes w sądzie
Nie do wiary? Nielegalny biznes w sądzie
Ludzie z czego taka afera!!!
Nie możliwe jest, aby ów mężczyzna nie miał żadnej umowy w sądzie i
nie miał zarejestrowanej działalności gospodarczej. Zapewne chodzi o
jakieś chore przepisy sanepidu, który czepia się małych
przedsiębiorców, a dużym takim jak np. leclerec uchodzi to na sucho.
Ciekawa jestem czy sanepid jest tak nadgorliwy we wszystkich
podobnych przypadkach czy też ktoś się poprostu uwziął na gościa.
A propos inspektorów z sanepidu może wzieli by się za te wszystkie
babcie chandlujące na ul. Ruskiej serem, mlekiem itp. artykułami.
Czy taki proceder jest higienoiczny i legalny przecież one nie mają
umywalek, a chyba o to Paniom z sanepidu poszło w w/w przypadku. Mam
nadzieję, że doczekam lepszych normalniejszych czasów. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Dopuszczalna ilość 'okienek'
Dopuszczalna ilość 'okienek'
Witam,
Może ktoś będzie mi mógł pomóc.
Czy jakieś przepisy regulują ile nauczyciel może mieć tzw okienek w
tygodniu?
Najnowszy podział godzin w mojej szkole wygląda tak, że przeciętny
językowiec pracujący 23 godz/tydz ma 9, 10 okienek. Nie mówiąc o tym
że dziewczyna, która przyszła na zastępstwo na 9 godzin musi
codziennie meldowac się w szkole i kolejne 9 godzin czekać (pomiędzy
swoimi lekcjami)
Czy u was w szkołach też klasa mająca 3 godziny j. ang. na tydzień
NIE MOŻE mieć 2 lekcji ang. w jeden dzień?
Mam wrażenie że w mojej szkole dochodzi do paranoi. Może jednak
ilość przerw w pracy regulują np. przepisy Sanepidu? (w Karcie
Nauczyciela nic o tym nie znalazłam :-( )
Proszę o pomoc. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: otwieram mały bar-bufet, przepisy Sanepidu
otwieram mały bar-bufet, przepisy Sanepidu
Jak w temacie. W pomieszczeniach przeprowadzany jest obecnie remont. Gdzie
mogę znaleźć przepisy Sanepidu. Wiem ,że nie mozna na miejscu gotować,
chciałabym jednak móc robić sałatki. Może ktoś mógłby podesłać jakiś
przydatny link, albo podzielic się swoimi doświadczeniami?. Z góry dziękuję. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Niestety nie udało sie wymienic podkładu
Mieszajac produkty roznych firm ryzykujesz zwazenie sie podkladu.


Generalnie dziwie sie - bo fakt, kosmetyk ruszony jest nie do sprzedazy, ale
jezeli byla to tubka lub sloiczek, mozna by klientkom wymieniac w razie bledow
w wyborze koloru, a takie "ruszone" odstawiac do sprzedazy za 50 % ceny.
Przeciez takie przypadki nie zdarzaja sie codziennie, a sklep zupelnie inaczej
wyglada w oczach klienta ....


No, ale moze przepisy, SANEPID, itd.


r Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Niestety nie udało sie wymienic podkładu
roodanaserio napisała:

> Mieszajac produkty roznych firm ryzykujesz zwazenie sie podkladu.
>
>
> Generalnie dziwie sie - bo fakt, kosmetyk ruszony jest nie do sprzedazy, ale
> jezeli byla to tubka lub sloiczek, mozna by klientkom wymieniac w razie
bledow
> w wyborze koloru, a takie "ruszone" odstawiac do sprzedazy za 50 % ceny.
> Przeciez takie przypadki nie zdarzaja sie codziennie, a sklep zupelnie
inaczej
> wyglada w oczach klienta ....


A kto będzie ponosił owe 50% kosztów? Sklep chyba raczej na to nie pójdzie.
Zresztą wątpię czy wogóle gdziekolwiek jest to praktykowane. Choć może się mylę
>
>
> No, ale moze przepisy, SANEPID, itd.
>
>
> r
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Jak zrobić musztardę? Ktoś wie? n/t
Trudno znaleźć po polsku (no bo co wpisać? "Musztarda" i zaraz gotowe produkty
wychodzą. "Musztarda przepisy" - sanepid się włącza. Po angielsku to bardzo
proste: "mustard recipes").
rodloneo.notlong.com
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Krojenie mięsa w "mięsnym".
To prawda, w sklepie łatwiej odkroić równe porcje bo mają
odpowiednie profesjonalne noże i kroją z większego kawałka. Dlaczego
tego w niektórych sklepach nie ropbią, nie wiem. Nb w moim ulubionym
nie kroją niektórych wędlin na plasterki tylko odkrawaqją kawałki,
pytałam, ale dostałam odpoweidź typu 'bo tak', czyli, że tak im
kazano.
A w osiedlowym nie kroją ciasta, trzeba kupić cały, nieraz duży
kawał na tacce. I tu dostałam odpowiedź, że jest to zalecenie
sanepidu, bo każdy kawałek ciasta winien mieć na opakowaniu skład
surowcowy.Żeby było smieszniej, obok jest drugi sklep, nieco większy
i tam przepisy sanepidu nieobowiązują.
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: a la tort
Tu nie chodzi o tyle o psucie co o zawężenie do minimum możliwości
przyniesienia do przedszkola bomby biologicznej. Wiadomo, przepisy Sanepidu
dosć surowe, ja tez nie chcę sie narażac na nieprzyjemności gdyby się któremuś
dziecku coś przytrafiło. Chciałabym aby moja córka poczestowała dzieci czymś
więcej niż cukierkami,żeby zdmuchnęła swieczkę w towarzystwie rówiesników.
Warunki mieszkaniowe nie pozwalają mi na zorganizowanie kinderparty w domu, na
wynajęcie sali mnie nie stać.

Chetnie pozbieram wszystkie przepisy, jak nie teraz to innym razem je
wykorzystam.

pozdrawiam
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Pizzeria
Pizzeria
Zakładam ten wątek na forum 'kuchnia', bo może znajdą się tutaj osoby znające
troszkę przepisy sanepidu dot. zaplecza gastronomicznego.
Chodzi mi o to- ile zlewów i umywalek musi być na zapleczu pizzerii. Pizzy z
jajkami nie będzie, więc ten problem odpada. W sanepidzie panie nie są chętne
do współpracy, więc szukam pomocy gdzie indziej.
Pozdrawiam i z góry dziękuję. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: działalność "masażowa"
działalność "masażowa"
myślę intensywnie nt DG "Działalność paramedyczna" - masaże, refleksologia,
świecowanie uszu, itede. Chciałabym prowadzic działalność w domu - przepisy
Sanepidu dot. gabinetu masażu mnie nie obowiązują jeśli w PKD będę mieć
"paramedyczną", ale pytanie moje brzmi: Mieszkam w wiezowcu, IV pietro,
mieszkanie dwupokojowe, jeden pokój przystosowany na gabinet, czy klientom nie
będzie przeszkadzac taka loklizacja?? czy to ma rację bytu?? Dotychczasowych
klientów mam ze strony www, gdzie lokalizacji nie podaję, tylko tel. kom. i
wtedy ci, którzy sie zapisują na zabiegi telefonicznie dostają dokladne na
mnie namiary.. Pomóżcie!! Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: przedszkole niepubliczne-czy warto?
Musisz przeanalizować czy bedziesz miala klientow- wyciagnij sobie z internetu
przykladowy druk biznes planu( np ze strony urzedu pracy)i sprobuj odpowiedziec
na zawarte tam pytania. Ja uwazam ,ze sie oplaca w wersji opieki nad dziećmi w
roznych godzinach - takze popoludniowych. Matka ma cos zalatwic i zostawia
dziecko ( zaopatrzone w jedzenie przyniesione z domu, napoje jedynie w kubkach
jednorazowych). Teraz zalozenie firmy to 260 zl, musisz miec lokal z łazienka ,
miejsce na przechowywanie picia i jedzenia( mala lodowka). Jesli nie bedzie sie
to nazywalo przedszkole ale np Cichy koncik to nie podlegasz pod przepisy
sanepidu i ministerstwa oswiaty( jak placowki przedszkolne) . Te informacje
uzyskasz w swojej dzielnicy(gminie)w wydziale handlu i uslug. jesli bedziesz
miala problemy to sie odezwij Rabarbar81@wp.pl. Pozdrowienia i dzialaj. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Baby kreatywne - pomóżcie!!!!! pilne
Baby kreatywne - pomóżcie!!!!! pilne
Właśnie odwalam robotę za moją mamę, która nie jest w stanie funkcjonować
normalnie ze względu na przedwylotową sraczkę :PP
Formułuję nowy regulamin oddziału dziecięcego, oddać to muszę za godzinę.

1. Jak ładnie sformułować że wychodzenie na peta podczas opieki nad dzieckiem
winne być ograniczona do minimum i generalnie nie jest pochwalane?

2. Jak elegancko ująć, że przychodząc celem siedzenia przy dziecku warto
czasem się umyć i zmienić łachy... czy to ująć jako zgodność z przepisami
sanepidu, czy jak?

Help. Z góry sękju.

Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Niemile widziany (pies przewodnik)
Niemile widziany (pies przewodnik)
Wczoraj w TVN puszczali reportaż o niewidomej kobiecie, która jest
wypraszana ze sklepów spożywczych, ponieważ wchodzi tam z psem
przewodnikiem?
Co wy na to ?

Ja powiem szczerze, że cięzko jest mi się ustosunkować. Z jednej
strony sklep i artykuły żywieniowe , przepisy sanepidu , z drugiej-
dzień codzienny niewidomej osoby, dla której pies jest "wzrokiem".
Jakie rozwiązanie byłoby najlepsze ?
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Integracja
Wybacz Marta, ale takie są przepisy sanepidu.Wychowawca nie może zmieniac
pamperasa ze względów higienicznych. Co do zaświadczeń, potrzebna jest opinia z
PPP o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju, między innym po to aby
rehabilitanci wiedzieli jak prowadzić zajęcia rewalidacyjne.Kiedy zapisywałam
Kube do przedszkola integracyjnego musiałam dostarczyć taka opinię , a
dodatkowo składałam podanie do Prezydenta Miasta o przyjęcie do oddziałau
integracyjnego."Co kraj to obyczaj" i nie wiem czy dokładnie tak samo jest w
każdym przedszkolu(pewnie nie).Pisałam posiłkując się własnymi doświadczeniami. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: przebieg operacji
ja byłam półtora roku temu na konsultacji w Imidzie z 14dniowym Patrykiem.
Chociaż na korytarzu było ciemno od ludzi to p. dr Boczar najpierw mi wszystko
opowiedziała, a potem wyczerpująco odpowiadała.
Warunki korytarzowe raczej trudne, ale do zniesienia - jest mini kącik
dziecięcy. Przewijaki są tuż obok przy rejestracji. Jak się nie krępujesz, to
znajdziesz kącik i odciągniesz mleko. Z podgrzaniem czegokolwiek jest problem -
jest co prawda barek na Ipiętrze, gdzie możesz coś przekąsić, ale pani barowa za
każdym razem strrrasznie kręciła nosem jak miała coś podgrzać (butelkę słoiczek
itp.)tłumacząc się przepisami sanepidu.
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: kierownik- nauczyciel
> Planuję otworzyć "punkt przedszkolny" (zgodnie z Rozporz. z 10
> stycznia 2008 o innych formach edukacji przedszkolnej) i
zastanawiam
> się jak jest w takim przypadku?
> Jedna osoba łączy funkcje nauczycielki/la i "dyrektora"?

Trzeba chyba zapytać w Kuratorium. Często jest tak, że wydają jakieś
rozporządzenie, a potem okazuje sie, że inne przepisy troche blokują
jego realizację. Tak własnie było z punktami/zespołami
przedszkolnymi. Oswiata w styczniu pozwoliła, ale dopiero potem się
zorientowała, że przepisy Sanepid i p.poż. strasznie to utrudniają.
Więc dopiero teraz sama oświata wydała nowe rozporządzenie, w którym
reguluje także sprawy lokalu. Nie wiem, jak będzie z łączeniem
funkcji nauczyciel/dyrektor.
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Miejsca postojowe - zmiana lokalizacj placu zabaw!
do klejmana.......
Sprawy smietnika klejmanie i Joanno nie załatwicie liczba niezadowolonych lecz
udowodniona uciazliwościa tego urządzenia. A więc postarajcie się postudiowac
przepisy i znależc stosowne zaczepienie. Bardziej moim zdaniem przydatne bedą
przepisy sanepidu niz budowlane. Oczywiscie jest jeszcze dodatkowy argument o
spadku z powodu smietnika wartości rynkowej mieszkania i to warto podrążyć.
Pamiętajcie jakich argumentów uzyjecie w piśmie skarżącym sie na smietnik takie
dostaniecie odpowiedzi. A zatem przepis, ew ekspertyza, żadanie jasno
sprecyzowane. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Oszukani nieletni przez Mega Pizzę
Pizza przewożona w bagażniku samochodu razem z zapasowym kołem, podnośnikiem i
olejem, a jak "dostawca" nie może poradzić sobie z zamknięciem klapy to pizzę
składa - "zgodnie z przepisami sanepidu" na ziemię (bez względu na pogodę).
Nigdy juz nie skorzystam z ich usług. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Włosy w jedzeniu MC donalds
Włosy w jedzeniu MC donalds
Zauważyłam jedną ważną sprawę w lokalach firmy Mc donalds czy jak to
sie pisze.90% pracowników tych barów nie nosi czapek jak to jest
wskazane.Mimo tego ,że pracują na kuchni nie stosują się do
przepisów sanepidu.Nie piszę tego ponieważ nie lubie
Macdonalda.Przeciwnie chodzę tam często i gęsto.Jednak po tym jak w
w McDonalds Katowice przy os.Padarewskiego (obok Praktikera)
najpierw czekałam 15min na zestaw Wieśmak to potem dostałam go z
blond włosem wystającym z bułki!
To nie pierwszy raz gdy znalazłam włosa w ich jedzeniu!
Mc donalds na Dąbrówce Małej (niedaleko Carfoure w strone sosnowca)
to już masakra.Klejące sie stoły.Przesolone i gotowane frytki.Włosy
wszedzie.
Dlaczego oni (pracownicy)nie noszą czapek a jak już noszą to tak
(kobiety)że czapki są na ich głowach tylko dla ozdoby(tzn nie
chowają włosów)????????????? Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Wychodki dla psów podzieliły mieszkańców osiedla
Ciekawe na ile te wychodki sa zgodne z przepisami
sanepidu.Dowiadywalam sie o takowe w Olsztynie i,jak sie
okazuje, zeby sprostac wymogom sanitarnym,trzeba naprawde sie
postarac.Radze wlascicielom psow zeby zglosili problem do
miejscowego sanepidu...Obawiam sie,ze szybko znikna,bo w formie
w jakiej sie je u nas tworzy sa nie do zaakceptowania. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Seria: Zwyczaje Polskie - odc. Powszechne Lizanie
> jakie choroby wam przeniesie ta pani?
jeśli żadne to po co przepisy sanepidu? dlaczego chleb każą sprzedawać na
osobnym stoisku i zakazują dotykać klientom? moim zdaniem choroby, które są
spowodowane zarazkami znajdującymi się w ślinie przy szybkim spożyciu mogą się
przenieść. poza tym pozostaje kwestia tego co przenosi się przez pieniądze i
dlaczego każe się myć ręce PRZED jedzeniem. dla mnie to oprócz innych spraw to
po prostu obrzydliwość.

poczytaj np to (są tam fragmenty o myciu rąk):

www.resmedica.pl/zdart1015.html
>zaleca wychowywanie dzieci w towarzystwie zwierzaków - psa, kota, które
>przecie z przynosza co nieco na futerkach. Twierdzi się, że takie wychowanie
>chroni przed alergiami.

ja z kolei słyszałem, że to właśnie kontakt ze zwierzętami może być źródłem
alergii i innych chorób Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Legalnie czy na boku?
OBWIESZCZENIE!

Od 1 lutego, z powodu, że brak przepisów, Sanepid za wizje bedzie pobierał 900
zł oplaty, po podpisaniu właściwego zlecenia. Nie stac nas na strate takiej
kasy.
podpisali:
Dyrektor i radca prawny :
dał nam przyklad WEL w sprawie strefy, jak prawo lamac, z powodu nas nie stac

do widzenia sie panstwu Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: TESCO - głupota sięgnęła dna......
1.Przeczytałem wpis o psie wystającym z torebki, jest to skandaliczne, że wogole
wprowadziłaś psa do sklepu, ochroniarz powinien Cie wyprosić. Zabraniają tego
kategorycznie przepisy sanepidu, a jak byś chciała się dowiedzieć jakie groźne
bakterie i choroby przenoszą zwierzęta np. drogą kropelkową to zapraszam do
lektury fachowych książek, a znam się na tym.
2. cd całej sytuacji to współczuje i sam polecam sklepy osiedlowe, mieszkam na
barwinku i mam zaprzyjaźnionych sprzedawców. Wiem, że złego towaru mi nie
sprzadadzą, a kiedy raz się zdarzył przeterminowany sosik w proszku, przeprosili
i grzecznie oddali pieniądze.

pozdrawiam,
dr.n.med. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Kontrowersje wokół konkursu przedmiotowego z bi...
Obrona piękna ale meritum nieco inne, dla ciebie może i jest okay ale konkurs
to też jasne reguły dla wszystkich, ciekawe czy jeżeli klasówka ma być z
glonów, a pytania dotyczą ssaków to jesteś zadowolony. Meritum sprawy dotyczy
ambicji układających pytania, jedni tylko dlatego, że mieszkają w super
świętokrzyskim walczą chocby z gwara łowiecką, a ich sąsiedzi zza miedzy tego
nie potrzebują, bo okazuje się, że konkurs może wymagać nie recytatorskich
popisów, ale wiedzy syntetycznej opartej o normalny, choć rozszerzony program.
Moja opinia o konkursach to nie tylko biologia. Nie do zwalczenia jest część
laboratoryjna podczas finału z chemii (a dodatkowo w tym roku zakaz korzystania
z tablicy rozpuszczalności, aby nie wiem po co wkuwać). Jest to punkt honoru a
uczniowie wkrótce nie zobaczą żadnego doświadczenia bo większość szkół ma zero
odczynników (nierealne przepisy Sanepidu!!!). Nie lubisz encyklopedii, ja też.
Na tegorocznej geografii pytanie dotyczyło zastosowania ogniw słonecznych (o
ile je ktoś rozpoznał na nędznym zdjęciu) to musiał jeszcze wiedzieć (bo tak
zyczyli sobie autorzy!), że nie służą do produkcji energi tylko ciepła i
światła. Nie wspomnę o wielu innych przykładach radosnej twórczości autorów,
oraz choćby o mozliwości składania reklamacji (obraza honoru i zasług wysokiej
komisji). Dlatego obronę najwspanialszych traktuję mało poważnie - konkursy
podziwiam (ich autorów też) więcej lat już obrońca sobie liczy. Tak się składa,
że jestem STARY BELFER. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: ratownik medyczny płci (podobno) pięknej
przepisy sanepidu w szpitalach i pogotowiu zabraniają miec długie pomalowane
paznokcie (nie wsponmnę o tipsach) ze względu na brak możliwości własciwej
dezynfekcji rąk. Rękawiczki niczego nie zmieniają, ręce trezeba myć przed
kontaktem z pacjentem, a tipsy to siedlisko bakterii. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Masz psa??? SPRZATAJ PO NIM !!!!
Masz psa??? SPRZATAJ PO NIM !!!!
Mnie to nie obchodzi. Widzę burdel w rządzie i dookoła. Ludzie zajmijcie się
sednem sprawy a nie kupą. Jak nie będzie złodziejstwa, korupcji, kolesiów, to
pieniądze z budżetu starczą na wszystko. Starczy kasy na trawniki, sprzątanie,
oddzielne śmietniki, woreczki, łopatki i KULTURĘ narodu. Tak. Wszystko się
zaczyna i kończy na kasie. A ta kasa jest tylko dla wybranych. Idźcie na wybory
i zagłosujcie na patriotów i uczciwych polityków. A czy ograniczona autorka
tego tematu wie, że na kupy muszą być oddzielne śmietniki??? A co właściciel
psa i jego kupy ma z nią zrobić? Włożyć sobie do kieszeni czy do torebki
damskiej. Może Ty byś chciała zanieść ją do muszli klozetowej w domu? A wyobraź
sobie, że wszyscy właściciele psów, wyrzucają kupy psie do ogólnie dostępnych
śmietników i te kupy tam śmierdzą, rozmazują się. A dzieciak wrzucając papierek
po batoniku dotknie ręką do śmietniczki i upaprze się, a potem obliże małą
rączkę. Na to wszytko są przepisy SANEPIDu, ale kraj nie ma kasy. Bo co? Bo
gdzie jest kasa? Nie ma jej w ZUSach, nie ma w skarbie państwa, nie ma! Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Masz psa??? SPRZATAJ PO NIM !!!!
Gość portalu: uwaga napisał(a):

> Mnie to nie obchodzi. Widzę burdel w rządzie i dookoła. Ludzie zajmijcie się
> sednem sprawy a nie kupą. Jak nie będzie złodziejstwa, korupcji, kolesiów, to
> pieniądze z budżetu starczą na wszystko. Starczy kasy na trawniki,
sprzątanie,
> oddzielne śmietniki, woreczki, łopatki i KULTURĘ narodu. Tak. Wszystko się
> zaczyna i kończy na kasie. A ta kasa jest tylko dla wybranych. Idźcie na
wybory
>
> i zagłosujcie na patriotów i uczciwych polityków. A czy ograniczona autorka
> tego tematu wie, że na kupy muszą być oddzielne śmietniki??? A co właściciel
> psa i jego kupy ma z nią zrobić? Włożyć sobie do kieszeni czy do torebki
> damskiej. Może Ty byś chciała zanieść ją do muszli klozetowej w domu? A
wyobraź
>
> sobie, że wszyscy właściciele psów, wyrzucają kupy psie do ogólnie dostępnych
> śmietników i te kupy tam śmierdzą, rozmazują się. A dzieciak wrzucając
papierek
>
> po batoniku dotknie ręką do śmietniczki i upaprze się, a potem obliże małą
> rączkę. Na to wszytko są przepisy SANEPIDu, ale kraj nie ma kasy. Bo co? Bo
> gdzie jest kasa? Nie ma jej w ZUSach, nie ma w skarbie państwa, nie ma!

zgadzam się


Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Kupa psia, czy kupa pieniędzy?
Kupa psia, czy kupa pieniędzy?
Mnie to nie obchodzi. Widzę burdel w rządzie i dookoła. Ludzie zajmijcie się
sednem sprawy a nie kupą. Jak nie będzie złodziejstwa, korupcji, kolesiów, to
pieniądze z budżetu starczą na wszystko. Starczy kasy na trawniki,
sprzątanie,
oddzielne śmietniki, woreczki, łopatki i KULTURĘ narodu. Tak. Wszystko się
zaczyna i kończy na kasie. A ta kasa jest tylko dla wybranych. Idźcie na
wybory
i zagłosujcie na patriotów i uczciwych polityków. A czy ograniczona autorka
tego tematu wie, że na kupy muszą być oddzielne śmietniki??? A co właściciel
psa i jego kupy ma z nią zrobić? Włożyć sobie do kieszeni czy do torebki
damskiej. Może Ty byś chciała zanieść ją do muszli klozetowej w domu? A
wyobraź
sobie, że wszyscy właściciele psów, wyrzucają kupy psie do ogólnie dostępnych
śmietników i te kupy tam śmierdzą, rozmazują się. A dzieciak wrzucając
papierek
po batoniku dotknie ręką do śmietniczki i upaprze się, a potem obliże małą
rączkę. Na to wszytko są przepisy SANEPIDu, ale kraj nie ma kasy. Bo co? Bo
gdzie jest kasa? Nie ma jej w ZUSach, nie ma w skarbie państwa, nie ma!
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Alkohol w czasie wizyty Ojca Swietego
to chyba
nie chodzi o obojętność władz wobec naszego zdrowia na co dzień, tylko o
przepisy sanepidu - w jednym miejscu zgromadzą się miliony ludzi, w związku z
czym ryzyko zatrucia/ epidemii jest x razy większe niż w wypadku 'codziennej'
konsumpcji kebabu czy loda.

statystyka nas gubi - do pojutrza trzeba się najeść na zapas :) Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Alkohol w czasie wizyty Ojca Swietego
jottka napisała:

> nie chodzi o obojętność władz wobec naszego zdrowia na
co dzień, tylko o
> przepisy sanepidu - w jednym miejscu zgromadzą się
miliony ludzi, w związku z
> czym ryzyko zatrucia/ epidemii jest x razy większe niż
w wypadku 'codziennej'
> konsumpcji kebabu czy loda.

No tak, ale ja, jedzac kebaba, wcale nie czuje sie mniej
zagrozony na codzien, niz w czasie wizyty Papieza. Nawet
jesli to nie sprawka wladz, tylko sanepidu, to i tak
niektore rzeczy sa absurdalne i bezsensowne, i gdybym byl
teraz w Krakowie, nie mialbym zamiaru sie do nich
stosowac. Bo i co, przy wyjsciu z kazdego lokalu
sprzedajacego kebaby bedzie stal policjant pilnujacy,
zeby nikt nie wynosil posilku na zewnatrz? Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Są ludzie i są...
Powiem tak... nie wiem jakie tam ma przepisy Sanepid i o co chodzi.
Ja na przykład na Burku nie kupuję mlecznych przetworów , serków, śmietanek
itp. , ponieważ jak widze brudne ręce Pań, które to sprzedają to mnie słabi
dość....
Ale każdy kupuje co chce, prawda i u kogo chce?
Grillowany oscypek na pewno trujący nie jest:).Ale nie oskarżałabym urzędników,
bo to nie oni wymyslają normy i przepisy.
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Nielegalne budy wracają na pl. Zamkowy
Masz racje - i nie. W przypadku Opt. ktos walczyl o dziesiatki milionow
zlotych. W przypadku budki - moze dostac tysiac zeta. A straznik co tydzien
dostawal dyche w lape. Budka - wbrew pozorom - jest zgodna z przepisami
Sanepidu. Jak to mozliwe ze budka tak a 50m2 kuchni na powierzchni 300m2
knajpy nie - spytaj sie tych na ktorych glosowales.
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Kawalerka zamieniona w schronisko
Sama mam trzy koty ,każdy po kimś w "spadku" i czasami uwarzam że jest ich za
dużo jak na mieszkanie w kamiennicy,wiem ile czasu i pieniedzy wymagaja.Tam
zwierzęta się męczą i należy je jak najszybciej zabrać.Ale współczuje też
sąsiadom. Dziwie się ,że smród jeszcze ich nie zabił.Z innego żrodła wiem ,jak
trudno walczyć z taką osobą,nawet przepisy sanepidu nic nie pomagaja. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Szalet sprawcą roszad w komunikacji
Witam,

Gość portalu: MZ napisał(a):
> Zaraz, zaraz... Na Potockiej jest ekspedycja ze wszystkimi wygodami. Trzeba
> bylo ja otworzyc i wpuszczac do sracza.
To że po remonicie nie oznacza że znajdują się tam wszystkie wygody.
Brak WC oraz bieżącej wody to naruszenie przepisów sanepidu.

@Gość portalu: chomik11 napisał(a):
> Oczywiście nie przeszkadza, ale wedle założeń jakiejś tam nowej marszrutyzacji
> dublowanie linii na znacznych odcinkach miało być wyeliminowanie. A tu
> 27 "wspomaga" jedną z najczęściej kursujących linii - 26.

Ppańska teoria jest bardzo ciekawa.
Wg niej 23 też się dubluje z 24, a tylko dla tego że mają współną pętle oraz
podobny czas przelotu między Nowym Bemowem,a Okopowa tak jak wspomniane 26 i 27
między Górczewską, a Okopową. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Obywatel kontra urzędnicy
1. Powstaje pytanie o przepisy Sanepidu dotyczace prowadzenia działalnosci
jako "lekarz weterynarz". Moze przepisy te wymagaja posiadania tytułu prawnego
do lokalu (gabinetu), ktory zapewne musi byc odpowiednio wyposazony.

2. Odmienna kwestia oczywiscie pozostaje fakt, czy istnieje przeszkoda, zeby
młody weterynarz prowadził działalność polegającą na "obsłudze gabinetu" bez
koniecznosci jego wynajmowania. Przeciez tak działa wielu dentystow,
ktorzy "swiadcza usługę medyczna" dla własciciela tzw. "przychodni" bez
podnajmowania lokalu.

3. Mozna tez domyslac sie, ze sprawa ma całkiem inne podłoże. Np. umozliwienie
startu życiowego "młodemu" człowiekowi, ktory uzyska docelowo prawo najmu
lokalu w miejscu znanym wielu potencjalnym "pacjentom".
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Miasto tandety
nie rozumiem. czyli biedakom wolno więcej, bo są już i tak poszkodowani przez
swoją biedę? to myślenie rodem z czasów PRLu: każdemu się nalezy, a jak panstwo
nie daje mu pracy, to dobrze, ze sam sobie coś znajdzie, choćby i wbrew
obowiazującemu prawu. i wszyscy maja być zadowoleni. straganiarze nie płacą
podatków, składek społecznych, nie przestrzegają przepisów sanepidu (drożdżówki
przy ruchliwych ateriach), prawa pracy i czego jeszcze chcecie!! a władza
przymyka na to oko. efektem jest brud, syf i niechlujstwo oraz postępujące
ubożenie kraju i obniżanie się poziomu moralnego. Pan Kaczyński chce rewolucji
moralnej? niech najpierw uporządkuje własne podwórko!!
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: siedlce - zapotrzebowanie na przedszkole?
Na pewno by się przydało. Być może nawet takowe funkcjonuje, należałoby popytać
znajomych. Sam jestem ciekawy. Obecnie wiele takich jednostek funkcjonuje nie
jako przedszkola, gdyż z założeniem przedszkola wiąże się straszliwy korowód
administracyjny, durne przepisy sanepidu, które wymagają kilku umywalek, żeby
było możliwe rozdawanie dzieciom jabłek w takim miejscu. Często funkcjonują one
jako szkółki językowe, a tak naprawdę świadczą usługi przedszkolne. Różnica jest
tylko taka, że posiłek dla dziecka przygotowuje się samemu, zwykle jest to jakiś
suchy prowiant. Też mnie to interesuje, gdyż mój syn chodził do przedszkola przy
Kartuskiej (w zasadzie Malczewskiego) ale nie podobało mi się to miejsce, od
września idzie na Suchanino ale oprócz faktu, że mają super plac zabaw, to
średnio mi się widzi. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Samotnych grzebać za grosze
W Polsce mozna rozsypywać prochy jedynie w miejscach wyznaczonych (przepisy
Sanepidu) ale znam takich co mają urny w domu.
Teraz możesz zamówić piercionek czy medaljon z prochami bliskiej osoby, to
rzecz gustu. Problem jest z wywozem poza teren kraju tu przepisy Polskie
sięgają absurdu, takie przepisy ma chyba tylko Republika Czad.
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Pikieta studentów przeciw Żakowi
Szkoda, że wypowiadasz się w sprawach, na których się nie znasz i z góry
zakładasz, że ktoś jest nieuczciwy. Chyba nie sądzisz, że żywność leży luzem w
bagażniku na podłodze. Taki samochód musi być dostosowany do przewozu żywności.
Regulują to odpowiednie przepisy. Sanepid sprawdza samochód, zanim dopuści go
do użytku. Skoro funkcjonuje od roku, to pewnie został dopuszczony. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Nowa lokalizacja postoju busów
A ja protestuje przeciwko busom nadal:
Busy jeżdżą tylko do tych miast, gdzie jest do
przewiezienia dużo pasażerów, a PKS MUSI obsługiwać też
mniej popularne linie.
Jeśli PKS straci klientów na najbardziej dochodowych
liniach, to jak ma utrzymać te niedochodowe?
A jeśli chodzi o "konkurencję" to jest ona troszkę
nieczysta. Czy to zbieg okoliczności, że jak czekam na
jakiś autobus według rozkładu jazdy, to kilka minut przed
jedzie bus i "sprząta" PKS klientów z przed nosa?
Niech busiarze założą firmę, niech mają swoje przystanki,
rozkład jazdy, niech sprzedają bilety i płacą podatki.
Przypomina mi to sytuację, gdy przed sklepem, który
istnieje już wiele lat, nagle rozkłada facet polowe łóżko
i sprzedaje. Ale: nie płaci za teren, sprzedaje tylko
niektóre towary (te bardziej dochodowe), nie płaci
podatku z zysku, nie musi zatrudniać sprzątaczki (ten
kawałek chodnika sprząta akurat miasto), nie musi mieć
kasy fiskalnej, ani nie obowiązują go żadne przepisy
Sanepidu.
I Ty to nazywasz konkurencją. Może jeszcze uczciwą, co?
Ja nie mam nic przeciwko konkurencji dla PKS np. w
postaci firmy Paanbus. Oni są uczciwi. A też swój rozkład
dostosowali do kryterium "kilka minut przed". Ale to jest
firma, a nie naciągacz.
Busy faktycznie jeżdżą szybciej. Jest to ich pierwsza i
ostatnia zaleta. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restauracje)
Nigdy nie miałam problemów z tym, żeby wejść do kawiarni czy restauracji z moim
psem, ale pod dwoma warunkami: zawsze pytałam obsługę, czy mogę, oraz zawsze
siadałam na zewnątrz (w tzw. ogródku). Przypuszczam, że do środka by mnie nie
wpuścili ze względu na przepisy Sanepidu, ale to przypuszczenie, bo nigdy nie
próbowałam. Oczywiście zwierzak był cały czas na smyczy.
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: szkolne mundurki - czy muszą być?
xtrin napisała:
> Powiedz to kobiecie, która nie może znaleźć innej pracy niż kasa w
> supermarkecie. Oczywiście w odpowiednim mundurku.

No więc z uniformami pozaszkolnymi to jest tak:

-kasjerka nosi fartuch ze wzgledu na BHP i Sanepid oraz by odróżnić ją od klientów.
-pielegniarka nosi fartuch ze względów j.w. oraz by odróznić ją od pacjentów
-stewardessa nosi mundur ze względów j.w. oraz by odróznić ją od pasażerów
-robotnik na budowie nosi kombinezon i czerwoną kamizelkę ze względów j.w. oraz
by operator dźwigu lub koparki zdołał w porę odróżnić go od otoczenia.

Jakie zasady BHP i przepisy Sanepidu przemawiaja za wprowadzeniem mundurków
szkolnych ? Od kogo/czego ma taki mundurek odróżniać uczniów przebywajacych na
terenie szkoły ?

Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: przepelnione szkoly
przepelnione szkoly
Niektore szkoly w miescie maja tak dobra reputacje, ze
sa przepelnione. W zwiazku z tym dzieci w wieku
gimnazjalnym chodza do szkoly na dwie zmiany, co w
zimie powoduje, ze albo wychodza do szkoly w
ciemnosciach albo w ciemnosciach z niej wracaja. Druga
rzecz to oczywiscie brak sal do prowadzenia lekcji -
zwlaszcza gimnastycznych i wtedy dzieci albo maja
zajecia na dworze (bloto, chlapa, mroz itp) albo siedza
na korytarzu w szkole. Uwazam to za skandal, czy UM nie
powinno wprowadzic ograniczenia w przyjmowaniu uczniow
do szkol. Zapewne sa jakies przepisy - SANEPIDu czy
inne dotyczace budynkow szkolnych i ile w nich dzieci
moze sie miescic.
Jest to pewien problem - wszyscy chca isc do najlepszej
szkoly - ale w ten sposob te najlepsze stana sie
niedlugo tymi gorszymi, a dzieci w nich pozostana.
OSM Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Szacunek dla lekarza...
Moim zdaniem trwa niewypowiedziana wojna osób typu "misie" (mi sie należy) z lekarzami wszyskich specjalności i wszystkich formacji poradni i tych publicznych i tych prywatnych. Lekarz nie jest już tym dobrotliwym doktorem przed którym czuje się respekt, darzy zaufaniem i szacunkiem. Jest teraz Świadczeniodawcą, wplecionym w ramki arkusza kalkulacyjnego NFZ. Można wrzaskiem i epitetami domagać się -już nie pomocy - ale ŚWIADCZENIA, bo "mi sie.." Konflikt zaostrza sie. Brakuje już elementarnego "dzień dobry" zapukanoa przed naciśnieciem klamki, zwykłego dziękuję.. To zniechęca do pracy. Dlaczego urzędniczka NFZ warczy na doktora: nie tak pan wypełnił formularz!! Dlaczego pacjent nie stosuje diety, leki dawkuje jak mu wygodnie a potem na poczekalni opowiada ze "doktor sie nie poznał" O braku higieny tez wspomnę bo to częste..
Znak czasów, autorytetem cieszy się kowal-znachor, zielarz szaman a nie pan/pani w poradni wyłożonej "zmywalnymi materiałami" zgodnymi z przepisami Sanepidu.. Wymagania, kontrole, skargi o "byleco" limity, kontrakty, sprawozdawczość elektroniczna, kontrola wypisywanych leków, podatki, zus, koszty przychodu, tabelki, sprawozdania w terminie nieprzekraczalnym.. to rzeczywistość wspólczesnego lekarza.. Ah i jeszcze dodatkowe godziny w poradni, obowiązkowe dyżury, kolokwia specjalizacyjne.. Rodzina? tak, mam fotkę w portfelu.. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Żółtaczka a zawód
Nie jestem w stanie odpowiedzić konkretnie.

W przypadku HCV sprawa jest prosta : brak jest przepisów, a według naszego
Stowarzyszenia, zgodnie z wiedzą medyczną i epidemiologiczną (to samo uważają
specjaliści chorób zakaźnych i Główny Inspektor Sanitarny) nia ma przeciwskazań
do pracy w zawodzie lekarza, czy pielęgniarki w przypadku zakażenia HCV.

Niestety mamy na codzień sygnały, ostatnio z Łodzi, gdzie Dyrekcja Szpitala
zmieniła chcarakter pracy lekarzom chirurgom oraz pielęgniarkom, u których
wykryto HCV.

W przypadku HBV są przepisy, których ja niestety nie zgłębiłem zbytnio (temat
dla mnie marginalny do HCV). Ustawa o chorobach zakaźnych, przepisy Sanepidu
itd. - tu proszę szukać odpowiedzi. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: " Psom wstep surowo wzbroniony "
przegięcie w Leader Price (Szajs)
Czekałam na moją mamę, przy dzwiach wyjściowych z pinczerem miniaturą na ręku-
ochroniarz wyprosił mnie, powołując się na przepisy SANEPIDU- a stałam w
przedsionku...Jaką stycznośc z żywnością mial mój pies????Dodam, że ochroniarz
był monszlancki i niegrzeczny- rozmawiał ze mną w pozycji połsiedzącej z nogą
opartą o blat przy kasie ( tam, gdzie klienci wykładają żywność) Ciekawa
jestem, co SANEPID na to?:) Kierownictwo sklepu też tego nie widzi???? No, ale
czego można się spodziewać po takim sklepie???
Natomiast mam działkę niedaleko Chodcza, gdzie wszystkie sklepy stoją dla mnie
otworem..Oczywiście trzymam sunię na ręku...i wydaję tam duuuuuuuuuuuuużo
pieniędzy:)))) Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: alergik w normalnym przedszkolu?
Dzięki za wszystkie rady. U mnie raczej wchodzi w grę gotowanie na zapas i
mrożenie. Pracuję na pełen etat,mam jeszcze 5 letniego synka i gotowanie co
wieczór maleńkich procji załamałoby mnie . Tym bardziej że na co dzień w
ogóle nie gotuję (ja jem w pracy, dzieciaki w żłobku i przedszkolu) a w
weekendy coś bez mięsa bo ja raczej bezmięsna jestem. Przeraża mnie to że w
diecie bezmlecznej bardzo ważne jest mięso i będę się musiała się nauczyć je
przygotowywać . Czy Wasze przedszkola zaakceptowały przynoszenie posiłków bez
oporów? Bo słyszałam że jest to niezgodne z przepisami Sanepidu.
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: jak to sie robi na swiecie
W Kanadzie tez nie robia badania ginekologicznego w ciazy, USG przy prawidlowej ciazy tylko raz, i tez po 12 tyg. ( ja mialam np. w 16 tyg. ), o USG dopochwowym dowiedzialam sie czytajac forum No ale zwazywszy ile kobiet w ciazy w Polsce chodzi do lekarzy prywatnych ( i jakie ciezkie pieniadze za to placi ) to nic dziwnego, lekarze musza cos robic, przeciez nie beda kasowac pieniedzy za 5 minut w gabinecie Poza tym ciaza tez tu nie jest choroba i kobiety raczej normalnie pracuja do konca, o ile nie ma zadnych komplikacji. Ja pracowalam do poczatku 9 miesiaca, jestem pielegniarka, prcowalam normalnie, 12 godzinne dyzury, dnie i noce, zadnych ulg. Przed porodem nie ma golenia, ani rutynowej lewatywy, tutaj to juz przezytek. Za to nie slyszy sie o porodach w domu. Pobyt w szpitalu - 2 dni. Ostatnio czytalam na forum o osobnych wejsciach do poradni D w Polsce, zeby dzieci chore nie stykaly sie ze zdrowymi, cytowano jakies przepisy Sanepidu. Tutaj nikt na to nie zwraca uwagi, u lekarza wszyscy siedza w jednej poczekalni Acha, ktos wczesniej pisal o myjkach, ze niby w USA nie wolno dziecku myc pupy reka. Hehehe, to sa wlasnie roznice kulurowe W Pln. Ameryce kazda szanujaca sie gospodyni domowa ma w swojej linen closet caly stosik myjek-reczniczkow, ktorych uzywa sie w kapieli. Nie ma to nic wspolnego z "molestowaniem". Kiedys nawet gdzies czytalam ze wskazuje to na to jak pruderyjni sa tutaj ludzie, w porownaniu do Europejczykow ktorzy nie maja oporow przed dotykaniem wlasnego ciala i najczesciej myja sie wlasnie tylko swoja reka To oczywiscie byl napisane pol serio Pozdrowka, Agnieszka Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: czemu to ma służyć?
Ja na przykład planuję otworzyć żłobek we wrześniu przyszłego roku. Zabieram się
za to już teraz bo chcę żeby to na prawdę była wspaniałe miejsce dla dziecka.
Nikt nie pisze specjalnie takich postów żeby tylko "rozdrażnic" rodziców i
narobić im apetytu na prywatny żłobek ale jest duuużo trudności do pokonania
Po pierwsze biurokracja, przepisy SANEPiD itd. Sporo jest tego wierz mi.
Największym jednak problemem jest znalezienie lokalu. Jak ktoś napotyka na same
trudności przy założeniu takiej placówki to czasem rezygnuje.
Mam nadzieję, że zabieram się za to odpowiednio wcześniej i za rok będę mogła
powitać Twojego malucha w swoim żłobku )) Planowana lokalizacja to Mokotów lub
Saska Kępa.

Pozdrawiam serdecznie
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: żłobek na sadybie
droga do założenia żłobka jest długa i skomplikowana, ja już zaczynam tracić
nadzieję. Po pierwsze przepisy sanepidu,bhp,ministerstwa zdrowia (pod które
będzie podlegał żłobek)no i najgorsze-p.pozarowe. Oznacza to, że pomieszczenia
muszą mieć 3 m. wysokości, do tego ok 3 m2 na dziecko, kuchnia czysta i brudna,
wentylacja, schody o odpowiedniej szerokosci i wysokości, droga pozarowa, drzwi
z atestem i tak naprawdę końca w tym wszystkim nie widać. No i oczywiście na
koniec musi byc to wszystko odebrane bo jak nie, to od nowa robota.
Jeśli chodzi o dotacje to składa się je w gminie, tam przechodzi żłobek przez
pierwszą komisję i jeżeli zostanie zaakceptowany to dopiero wtedy przesyłają
papiery do ministerstwa. Z tego co wiem, co roku przystępuje się do konkursu.
Droga o wiele bardziej skomplikowana niż w przypadku przedszkoli i dotacje
mniejsze. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Wyżywienie w żłobku
W naszym Żłobku dzienna opłata to 9 zł. I dokładnie wiemy co maluch je.
Jadłospis jest powieszony na tablicy. Na szczęście personel "dostosowuje się" do
próśb rodziców, np. my prosiliśmy, aby Szymkowi nie dawać słodkości do picia
tylko wodę. Raz dziennie i tak dostaje soczek przecierowy i uważam, że tyle
cukru mu w zupełności wystarczy, poza owocami, oczywiście, które wcina
namiętnie. Na przynoszenie swojego jedzenia nie każdy żłobek się godzi. Chodzi
o jakieś przepisy sanepidu. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: co je w żłobku 8-miesięczny bobas?
dzieci do roku maja odrebnie przygotowywane posilki, sa to miksowane zupy,
mleko, kaszki, powoli wprowadzane sa kanapki i ugiatane widelcem drugie dania:
na pewno porozmawiasz o zywieniu dziecka z opiekunkami w okresie adaptacyjnym
beda badaly jak dzieckor adzi sobie z gryzieniem itp
nie mozesz przynosic z domu jedzenia dla dziecka bo sa bardzo ostre przepisy
sanepidu dot przechowywania przygotowywania jedzenia, oni nie moga przechowywac
"zewnetrznego" jedzenia i kropka
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Zakładanie prywatnego żłobka - wymiana doświadczeń
A ja tam zapraszam dzieci od lat 1 do 6,
a popołudniami nawet takie do 18 (zajęci profilowane)
dzwonię do sanepidu i pytam uprzejmie
pod co podchodzę (pod jakie przepisy)
pani rozłożyła ręce, mówi że pod żłobek nie, pod przedszkole
też nie a na pewno nie pod opiekę ...

a że zgłosić można (nie trzeba)
ale i tak firma cateringowa ma obowiązek zgłoszać
wszystkie placówki które obsługuje

spełniłam wszystkie normy które mogłam,
korytarzy nie poszerzę, schodów też nie

czyli jak sanepid wpadnie przyjdzie mi się
pożegnać z dziełalnością i spłatą 50 tyś na remont ...

a co do dzieci powyżej 3 roku życia weszła nowa ustawa,
zakaładając placówkę nie trzeba już spełniać durnych
przepisów sanepidu (nazywa się to punkt przedszkolny)
zapisane jest jedynie że ma być "higienicznie i bezpiecznie"

mam nadzieję, że tak również zmmienią się przepisy
co do zajęć dla młodszych dzieci

pozdrawiam
www.alto.dziecko.info
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Zakładanie prywatnego żłobka - wymiana doświadczeń
asiu ja zzrobiłam tak.
lokum - wynajęcie domu do którego przychodzić będą dzieci czasami
zniechęca właścicieli. Dlatego też opowiadając im po co chce tak
duży dom tłumaczyłam ze posiadam w Krakowie agencję niań
www.aktywnaniania.pl . Często rodzice chcą poznać nianie, niania
chce poznać dziecko nie mają gdzie więc przychodzą do mojego
domu. Właścicielowi spodobał się pomysł, nawet pozwolił na
szyld i dostałam rabat. Nie zmieniałam ustawień domu, nie robie
remontu ponieważ mam 3 łazienki z których 2 przeznaczone są dla
dzieci a 1 dla mnie i mojego męża i niemowlaczka, i z tej łazienki
korzystać bedą nianie.
Kuchnia - przeszłam przez przepisy sanepidu, dziękuje bardzo nie
gotuję w domu, jestem na etapie szukania firmy cateringowej.
Sale zabaw - jedna ok 40m2, dwie mniejsze w tym pokój dla
niemowlaków.
wzorowałam się na Chatkach Malucha, Klubach Malucha itd..

Ja mam pytanie bo przeczytałam gdzieś tu na forum ze zgłaszacie
nianie do sanepidu, czy nie wystarczy aktualna książeczka sanepidu
niani? Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: do rodziców dzieci z alergią
Ja noszę tylko i wyłącznie kanapkę. Po pierwsze dlatego, że sama nie jestem w stanie kupić chleba bez drożdży, sama piekę, dwa - wędlinę też sama muszę robić, bo sklepowa nie przechodzi.
Resztę mały dostaje na miejscu. Albo dostaje coś innego, albo nie dodają np. do zupy śmietany. Nie ma z tym problemu idą na rękę. Wbrew pozorom sporo dzieci to alergicy.

Co do noszenia jedzenia. Problem polega na tym, tak mi tłumaczono w żłobku, że ze względu na przepisy sanepidu, nie można przechowywać pewnych grup jedzenia. Np. chleba. To co jest napoczęte, albo jest zjedzone, albo wyrzucone. Na początku mały był na chlebie bezgluteonowym. Takich dzieci oprócz niego było jeszcze dwoje, więc straty byłyby duże. A tak to każdy rodzic przynosi określoną ilość na dany dzień i jest ok.

Wydaje mi się, że żłobek jest lepszym roziązaniem niż opiekunka. Trzeba by znaleźć bardzo sensowną osobę, która nie będzie miała pomysłów. W żłobku opiekunki są z odpowiednim przygotowaniem, a osobiste nianie, to wiadomo różnie może być. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: zlobek czy oboz koncentracyjny?
To znów ja, niestrudzona orędowniczka żłobków . Wiem, że dla troskliwej mamy argumenty opiekunek są mało prawdopodobne. U nas w żłobku była taka możliwość, żeby mama przez pierwsze dni pozostawała z dzieckiem. Moja koleżanka z niej skorzystała i (może trudno Ci będzie uwierzyć) po dwóch dniach sama zrezygnowała, mimo, że dziecko się jeszcze przyzwyczaić nie zdążyło i płakało przy rozstaniu. Dlaczego? Ano właśnie z tych powodów, które podały Ci panie - żal jej było dzieci, które na jej widok przerywały zabawę, którą były pochłonięte i rzucały się do niej z okrzykiem "Mama!!!" Nasze opiekunki twierdziły to samo - dla dziecka lepiej, żeby mama została za drzwiami. Ale ponieważ kierowniczka, ulegając powszechnemu trendowi, zgodziła się na tę formę adaptacji, więc panie nie protestowały, tylko usiłowały pocieszać rozżalone "samotne" maluchy. Natomiast w kwestii wchodzenia na salę - przepisy sanepidu mówią podobno, że wykluczony jest wstęp na salę osobom postronnym. Panie, które mają bezpośredni kontakt z dziećmi przechodzą regularne badania, mają podbijane książeczki zdrowia itd. , a przeciętny rodzic? Oczywiście, wszystko to kwestia tego, jak rygorystycznie kierownictwo żłobka podchodzi do przestrzegania przepisów, ale z drugiej strony jestem w stanie zrozumieć, że nie mają ochoty ponosić konsekwencji. Pozdrawiam, Sylwia Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: zlobek czy oboz koncentracyjny?
Niezależnie od tego, czy nam się podobają przepisy sanepidu, czy nie, to one istnieją i istnieją też kontrole sanepidowskie, bez litości łupiące kary za nieprzestrzeganie tychże przepisów. Po prostu chciałam Wam przedstawić sprawę wchodzenia na salę z innego punktu widzenia. Sama też wybrałam żłobek, w którym (w przeciwieństwie do innych) pokazano mi salę. Ale na tyle poznałam już mechanizmy funkcjonowania żłobków, że zaczynam rozumieć to, co rodzicom wydaje się z pozoru bezduszne, bez sensu i nieprzyjazne dla dziecka. A jeśli chodzi o zdrowie dzieci - przed przyjęciem do żłobka należy przedstawić zaświadczenie lekarskie, że dziecko jest zdrowe i nie ma żadnych przeciwwskazań do uczęszczania do żłobka. I to samo jest po każdej nieobecności trwającej dłużej niż trzy dni, a także w przypadku, kiedy opiekunki podejrzewają jakąś chorobę. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: WYPROSZONO MNIE Z BASENU !!!!!
Dziękim chociaż jeden "normalny" głos w dyskusji- tzn sensowny (przepraszam
resztę, ale taka nasza rzeczywistośc jak i to co musimy oglądać w
wiadomościach). Nie mogą to być przepisy sanepidu, bowiem nasi przyjaciele,
którzy prowadzą ten kurs dla niemowląt po prostu wynajmują basen na określone
godziny od Domu starców i nikt ich nie pytał kto w nim ma się taplać- jak
usłyszeli że małe dzieci to, uwaga kolejny rodzyneczek- chcieli podwyższyć
cenę, bowiem dzieci wychlapują więcej wody !!!Poza tym czy różnie się skóra
dziecka 5 letniego od 4 letniego czy 6 letniego, tudzież inne parametry- mój
starszy syn ma pięc lat a wygląda na 3 (ma niedowagę i niedowzrost). Ale już
mógłby, prawda???
Oj, paranoja goni paranoję- ale w takim kraju przyszło nam żyć (to a propos
tych kilku ostatnich paranoicznych wydarzeń "u góry", a ryba jak wiadomo psuje
się od głowy).
Pozdrawiam rybki i nierybki, polecam basen jako najlepszą rozrywkę, sposób na
zahartowanie i cudowne chwile sam na sam z maluszkiem w kojącej, mokrej
atmosferze...... z tysiącem zarazków wokół nas i setkami zagrożeń......
jeszcze żyjący:

Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: przedszkole przechowalnią dla dzieci?
maak3 napisała:

> a mnie poinformowano w przedszkolu,ze liczba dzieci w grupie jest zależna od
> statutu przedszkola !!!! z pewnością nad tymi przedszkolami jest jakaś
> kuratela menowska, ale układy, układziki pewnie robią swoje...

Poniekąd może to być prawda, ale na pewno istnieje przepis określający ile pań
powinno przypadać na taką dużą grupę, a także przepisy sanepidu i
przeciwpożarowe określające ile dzieci może się znajdować w pomieszczeniu
(chyba określa się przy tym wielkość pomieszczenia). Sądzę, że to da się
sprawdzić w pierwszym z brzegu kuratorium.
pozdrawiam,
skarolina
P.S. W życiu nie dałabym dziecka do grupy 30 osobowej, zwłaszcza płacąc za to
ciężkie pieniądze. No chyba, że byłoby to jedyne przedszkole w mieście i nie
miałabym innego wyjścia


Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: kupa w majtkach
Nie patrząc na aspekt całej sytuacji pani powinna zostać ukarana, ponieważ
naraziła przedszkole. Zgodnie z przepisami Sanepidu i nowymi normami po wejściu
do Unii nie można takich rzeczy przechowywać w szatni dla dzieci. Nawet nie
można !!! fotelików samochodowych wnosić do szatni bo mogą być źródłem
zanieczyszczenia. Gdyby o tym usłyszał Sanepid przedszkole dostałoby karę i nie
obchodzi mnie aspekt powinna nie powinna, dla mnie naraziła inne dzieci i
zachowała się nieodpowiedzialnie Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Przynoszenie jdzenia zabronione?
mozesz zapisac corke do przedszkola dla alergikow - o ile w twojej
okolicy takie jest - tam uwzglednia sie diete
a do panstwowego przedszkola nie mozna przynosic wlasnego jedzenia,
ze wzgledu na przepisy sanepidu
to przedszkole odpowiada za to, ze jedzenie serwowane dzieciom jest
swieze, dobrze przechowywane i powoduje zatruc

gdyby - odpukac - twojemu dziecku zaszkodzilo cos z przynoszonego
jedzenia - to ciekawe czyja to bylaby wina - twoja czy
przedszkola...
_______
pozdr.,
patyk+2 Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Przynoszenie jdzenia zabronione?
> a do panstwowego przedszkola nie mozna przynosic wlasnego
>jedzenia, ze wzgledu na przepisy sanepidu

Przedszkole ma obowiązek przechowywać przez określony czas próbki
wszystkiego, co na terenie przedszkola jadły dzieci. To nie wyklucza
przynoszenia jedzenia z zewnątrz, a jedynie nakłada obowiązek
pobrania i przechowania próbek. Tak robi się np. kiedy rodzice
przynoszą do przedszkola tort urodzinowy dla grupy.

Uważam, że w momencie, kiedy dziecko chodzące do przedszkola musi
przejść na określoną dietę (szczególnie czasowo) ustalenie sposobu
jej przestrzegania ("omijanie" wykluczonych potraw czy przynoszenie
posiłków przez rodziców dziecka) to kwestia dobrej woli dyrekcji i
możliwości organizacyjnych przedszkola. Wiem, że wiele przedszkoli
(zarówno publicznych jak i niepublicznych) potrafi to zrealizować.

Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: na co rodzice mają wpływ w przedszkolu?
To chyba zależy od przedszkola i od dyrekcji. Moja córeczka juz drugi rok chodzi do przedzkola i w zeszłym roku jak mój brat ją odbierał to sie go pytali kim jest i dowodu wołali. Potem był jeszcze kilka razy ze mna to juz go Panie znały. Natomiast mój tata jak poszedł to dziecka nie dostał. Musiałam isć sama po nią.

Co do jadłospisu:
po pierwsze z tego co wiem od mojej pani intedentki to wg przepisów sanepidu nic z jadłospisu nie ma prawa sie powtórzyc w przeciągu 10 dni.
U nas na podwieczorek bardzo rzadko są kanapki. Czasem z nutella albo z wedlinką pomidorkiem i ogórkiem. Zazwyczaj dzieci dostają budyń kisiel galaretke z owocami, chrupki, ciasteczka, ciasto (np. murzynka albo babke ale panie same pieką na miejscu i to sa takie domowe ciasta) pączki (tez panie kucharki robią same)jogurty, danonki, monte i inne takie.
NIgdy nic sie nie powtarza w ciagu tych 10 dni.
Ja na pierwszym zebraniu zasugerowałam, że jest za mało owoców i warzyw - zwłaszcza surówek, bo gotowanych było sporo. Pani dyrektor stwierdziła, że dzieciaczki i tak nie jedzą.
Powiedziałam, że owszem, nie jedzą , bo nie są nauczone w większosci do warzyw i owoców ale w grupie miedzy sobą może chętniej będą próbowały (mam dwójke dzieciaczków - jedno uwielbia roslinki a drugie nie, nawet ziemniaków nie ruszy)
I efekt juz jest - po sniadanku dzieciaczki mają na przegryzke jakis owocek albo marcheweczke do pochrupania + napój i owoce sa na podwieczorek a takze są surówki na obiadek.

Wszystko zalezy wiec od dyrekcji. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Leżakowanie w grupie maluszków - pytania
Leżakowanie w grupie maluszków - pytania
Moja córka jutro po raz pierwszy idzie do przedszkola do grupy trzylatków.
Udało nam się załatwić niedrogie przedszkole publiczne.
Ok. 13.00 jest tzw. leżakowanie dzieci. Trochę mnie to niepokoi, bo moja córka
nigdy o tej porze nie sypia. W dalszym ciągu zdarza jej się popołudniowa
drzemka, jednak ok. godziny 16.00.

Do leżakowania trzeba wziąć własną poduszkę, na której dziecko najchętniej
sypia. Tak mi powiedziała pani z przedszkola. Jednak nie dopytałam, czy to ma
być jasiek z bawełnianą powłoczką, czy może być większa poduszka? córka
właśnie na takiej sypia, jednak dość płaskiej. Czy też musi być to jakaś
pluszowa, nieduża poduszka, którą łatwo schować do osobistej szafki malucha?
Jeżeli dziecko powinno wziąć poduszkę to czy może zabrać też swój ulubiony
kocyk i dwie maskotki przytulanki, nieduże, ok 7-10 cm?
Nie dopytałam znajomych mam ani pani z przedszkola i teraz nie wiem co zrobić?
Czy do leżakowania dziecko należy jakoś przebrać, czy śpi lub leży w tym samym
ubraniu, w którym wcześniej się bawi i je? Jeżeli trzeba przebrać to w co? w
jakiś lekki dres, czy w piżamkę?
Zupełnie nie wiem jak to wygląda, więc stąd te pytania

No i co z napojami? Podobno nie wolno tam przynosić własnego jedzenia,
zabraniają tego przepisy sanepidu, jednak, czy mogę przynieść w kubeczku czy w
oryginalnie zabezpieczonej butelce ulubiony sok córki,w przypadku, gdyby nie
chciała wypić zwykłej herbaty lub kawy z mlekiem? Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: "Klub Skrzata "na Saskiej Kępie
Gośka spokojnie ro ze jest piętro to pewnie będą pozabezpieczane
schody, to ze jest catering wynika poprostu z chorych przepisów
sanepidu. Dlatego też Kluby dzieciaków są jako Kluby a nie Żłobki
czy przedszkola. Jeśli Klub gotowałby posiłki potrzebowałby spotej
powierzchni na kuchnia, oddzielnych zmywaków, oddzielnych naczyń,
wypazarek, stref naczyn czystych i brudnych, miejsca do
przechowywania zywności, lodówki na próbki, windy do przewozenia
pokarmów. Takie przepisy często nie spełniają nawet państwowe
przedszkola i żłobki. Dlatego catering, to firma która dowozi
odpowiada głową za jakosć, to ona przechowuje próbki, ona ma
dietetyka itd.. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: zupki z paczki wprzedszkolu
Ja swojemu dziecku przynoszę posiłki - państwowe przedszkole Wawa. Odpowiedź, że
nie możesz nie jest chyba do końca trafna. Na bloku kuchennym nie mogą znajdować
się produkty czy potrawy, które nie są w jadłospisie (z tego co wiem to właśnie
reguleją przepisy Sanepidu). Ja swojemu dziecku przynoszę jedzenie w termosie,
który zostawiam bezpośrednio w sali u wychowawcy.
Przynoszenie zupy w słoiku i podgrzewanie też jest niezgodne z przepisami
Sanepidu choć wiem, że w praktyce przedszkola czasem tak robią (widać przepisy
można jakoś obejść lub wystarczy dobra wola personelu)

Jeśli chodzi o sam jadłospis u nas wywieszany jest na cały tydzień, ja
dodatkowo otrzymuje go w formie kartkowej do ręki. Jadłospis jest ogólny i
wsazuje ogólnie dania więc jako mama alergika z kartką idę szefowej kuchni i
dopytuję się jakie składniki są w różnych potrawach.



Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Kto ma zapraszać na urodziny??
A czy to przedszkole prywatne czy państwowe? Bo słyszałam że w tych państwowych
personel niezbyt chętnie widzi tort przyniesiony przez mamę wiadomo przepisy
sanepidu odnoście przygotowywania i przechowywania żywności. U nas poproszono
aby dzieci nie przynosiły nic do jedzenia z domu (wyjatek zapakowane cukierki
urodzinowe) w obawie przed ewentualnym zbiorowym zatruciem pokarmowym. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Sanepid i temperatura
Jaka (wg przepisow sanepidu) musi byc minimalna temperatura w szkole
średniej?
Gdzie moge w przyszlosci szukac ustaw sanepidu?

Prosze o pomoc!
Piotr Zaniewicz

Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Mamo - wracaj do pracy! A ja idę do żłobka
Tu chodzi o przesadne zasady niby higieny. Dzieciom się krzywda nie stanie, jak
w żłobku nie będzie oddzielnego pomieszczenia na pieluchy i oddzielne na
ubrania. Poczytaj sobie niektóre przepisy sanepidu, to będziesz wiedzieć, jak
idiotyczne są one czasami. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Tysiące firm zgłosiło się po unijną dotację
wesoly Euroautobus
Od poczatku roku szkolnego polskie placowki oswiatowe moga korzystac z doplat
do mleka(0,25 l) lub przetworu mlecznego dla uczniow i wychowawcow.Jednak
biurokratyczne obostrzenia przepisow w Eurokolchozie sprawiaja ,ze wiele szkol
rezygnuje z korzystania z tego programu.I tak nie wolno z dotowanego mleka
przygotowywac posilkow za wyjatkiem… ..zupy mlecznej.Gdyby tak szkola chciala
zaserwowac uczniom np. kakao, to bylby juz to ”posilek przygotowany” ,a wiec w
swietle przepisow euroidiotow –zabroniony.Co inego ,jak szkola rozda uczniom
kakao ,a ci sami je sobie dosypia do mleka…Tak ,tak nie wiadomo z ktorej to
strony klamki w bruxelskich drzwiach powinny byc usuniete .To samo z jogurtami
naturalnymi do ktorych szkolom nie wolno wsypywac np.truskawek,chyba ze szkola
rozda truskawki uczniom ,a ci sami je sobie do jogurtu wsypia hi,hi!Zeby
dopelnic obrazu domu wariatow na kolkach Bruksela zabronila gotowac
mleko!,Mozna je podgrzewac jedynie do temp.70 stopni C!Co wiec maja zrobic
polskie zlobki w ktorych zgodnie z przepisami Sanepidu mleko powinno sie
gotowac?Ostatnio lamy prasy unijnej obiegla afera ze szwedzka prymka,rodzajem
tytoniu do zucia.Ponoc liczni smakosze rozrzuceni po calej Europie zazyczyli
sobie dopuszczenia tego specjalu do sprzedazy(poza Szwecja),ale medrcy
eurokolchozowi powiedzieli twardo :Niente!Malo tego ,niejaki L.Geelhoed
mieniacy sie byc rzecznikiem Urzedu Interesu (sic!)Publicznego wcale nie w
nastroju prima-aprilisowym oswiadczyl ze:”zniesienie zakazu(na owa prymke)
powaznie naruszyloby polityke celowego zapobiegania pojawiania sie na rynku
nowych ( i tutaj czytajacym te slowa zalecam zlapanie sie czegos ,zeby nie
spasc z krzesla)POTENCJALNIE ATRAKCYJNYCH produktow tytoniowych.”Koniec cytatu.
Rozumiejac ,z przy smianiu sie brzuchy forumowiczow tez maja pewne granice
wytrzymalosci podaje wiec juz ostatnie rodzynki.Jedna z nich sa stawki u
fryzjerow -beda one zalezne nie od plci ,ale od dlugosci wlosow.Tak wiec panie
skinki na tym skorzystaja,bo nie ma co u nich strzyc.A teraz bomba sezonu.Rada
UE przygotowujaca dyrektywe o rownouprawnieniu kobiet i mezczyzn w dostepie
do tzw. Dobr i Uslug zajela sie sprawa zakwaterowywania kobiet na wyzszych
pietrach w akademikach niz to praktykuje sie ze studentami rodzaju
meskiego!!!!.I to by bylo na tyle eurokabaretu.Zapewniam tez,ze nie czytalem
ostatnio Mrozka ,tylko obszerne fragmenty wewn. biuletynu jednej z unijnych
agend ,w ktorej to znajomy piastuje pewne stanowisko.

Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Niewidoma kobieta pozywa hipermarket. Nie wpusz...
a sanepid?
Nie ma przypadkiem przepisów SANEPIDU na ten temat? Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Polsce grozi demograficzna zapaść
Zapoznaj sie z przepisami sanepidu dotyczacymi przedszkoli i zlobkow - bedziesz
wiedzial, czemu tak malo jest miniprzedszkoli. Ciekawe, ze w normalnym domu jest
jeden zlewozmywak, w ktorym przyrzadza sie wszystkie posilki i nikt od tego nie
umarl, a tez sa tam dzieci. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: przepisy sanepidu-prośba...
przepisy sanepidu-prośba...
czy ktoś mógłby mi podać link do jakichś przepisów prawnych sanepidu?
mam do odebrania młyn i chchiałabym trochę poczytać o wymogach sanepidu...
proszę o pomoc
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Opłaty na autostradach dla pogotowia?
Racja Adamie slyszalem tez w Ipr radia ze Pogotowie jechalo po ofiare wypadku !!
-nieboszczyka /z tego co wiem przepisy Sanepidu zabraniaja przewozenia zwlok w
karetkach !!!
mysle ze nic tu sie nie zmienilo/. po za tym pogotowie jadace na sygnale nie
placi na autostradzie w przypadku kiedy DYSPOZYTOR Pogotowia poinformuje /sluzby
na bramce/bramke. Panowie zastanowmy sie burdel jaki panuje u nas z przepisami
i ich egzekucja jest straszny dzis w JEDYNCE - dyspozytor "uzala sie" kierowcy
wyjmuja z tachometrow tarcze i wkladaja druga lub nie wyjmuja i zapis robiony
jest na poprzedniej co czyni ja nieczytelna!!!!, zakladaja gumki zeby tachometr
nie wykreslal predkosci powyzej 100 itd itp. A co robi kontrola drogowa ,
policjantow szkola azeby wiedzieli jak czytac tachograf /wykres/ a bodajze w 97
roku byl przepis wydany ze wszystkie autobusy musza miec tachometry . Trzeba
tylu zabitych aby ktos sie obudzil. Przepraszam za zmiane tematu. Wracam do
oplat i jezdzenia na sygnale , na sygnale mija mnie we wtorek i
czwartek? /piatek?/ karetka pogotowia w Al.Jerozolimskich pomiedzy Ursusem a
Wlochami jedzie na pewno z brudna bielizna!!!!! widac przez tylna szybe -kto
podjal decyzje na uruchmienie sygnalu? kierowca? - czy mu wolno? ale tlok jest
jak cholera wiec sygnal i do przodu.
W Krolestwie Szwecji ichniejszy Krol Karol Gustaw poprosil parlament aby jego
samochod mogl parkowac w miescie tam gdzie chce i za darmo /sa parkometry/. Co
odpowiedzial mu kuchajacy go lud a wara w miescie i w samochodzie to On jest
kierowca i musi parkowac tam gdzie jest miejsce i placic tak jak Jego poddany z
co do predkosci to szybciej to moze ale w Niemczech . I tak sie to skonczylo .
Michal moze to ew. skorygowac. Ale tak sie przestrzega PRZEPISOW !!!!
Pozdrawiam Igor Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Dauerbackwaren-jak to będzie po polsku?
Dauerbackwaren
po polsku: konfekcja piekarnicza trwala (wg przepisow SANEPID ;) )
np: Biskuits, Butterkekse, Hartkekse, Honigkuchen, Spekulatius, Spitzgebäck,
Spritzgebäck

Istnieje rowniez termin: Frischbackwaren (Brot, Brötchen, usw.) Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Słuchasz radia w sklepiku, płać artystom
Jakim prawem wszedl mna zaplecze ???
Byle komu nie wolno tam wchodzic bo lamie przepisy Sanepidu !!!
Poza tym powinien miec chyba nakaz prokuratorski !!
Wlazic byle gdzie to taki palant moze ale u siebie w domu ! Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: !!WAŻNE! Czy w tym salonie sterylizuje się sprzet?
Wszystko pięknie,testy godne polecenia,szczepienie jak dla mnie-obowiazkowe!
Prócz gabinetów stomatologicznych i kosmetycznych,warto zwrócić uwagę na salony
manicure i pedicure.
W Polsce przepisy Sanepidu są bardzo rygorystyczne,jednakże co "kraj" to
obyczaj.Każdy Sanepid w innym mieście,ba!nawet w tym samym mieście a innej
dzielnicy-rządzi się własnymi prawami.Raz wymaga się sterylizacji narzędzi w
autoklawie,innym razem wystarczy,że manicurzystka trzyma zakurzone cążki w
sterylizatorze kulkowym(oczywiście z wiadomych względów-samo ostrze,tak jakby na
rączkach bakterie i wirusy nie siadały.. :/ )
I tu moje pytanie(zapewne retoryczne..)
Gdzie jest sanepid ze swoimi wymogami odnośnie dezynfekcji i sterylizacji oraz
odpowiednich wymiarów pomieszczenia usługowego oraz wymogów umywalki z bieżącą
wodą,w miejscach takich jak np.Galerie Centrum,niektóre Sephory-stanowisko do
manicure i stylizacji paznokci to małe biurko ustawione gdzieś z boku,ale
dookoła przechodzi co chwila kilkanaście osób,brak dostępu do umywalki,pilniki w
kubku,zdarte do granic mozliwości,pani "stylistka" przyjmuje kolejną
klientkę,bierze pilnik,otrzepuje go o kolano i heeja...:/
Gdzie jest Sanepid w starych zakładach fryzjersko-kosmetycznych,pamiętajacych
jeszcze świetne czasy PeErLu,gdzie manicurzystka wycina skórki do krwi(bo tak
trzeba :?),a po usłudze zawija je w wacik nasączony spirytusem
salicylowym(masakra!),a do wycierania rączek klientki po moczeniu ich w
mydlinach,używa starej,rozłażącej się już pieluchy tetrowej..(bleh)
To nie jest scenariusz kina grozy tylko realia!

Jeśli każdy gabinet kosmetyczny,fryzjerski,dentystyczny,manicure,etc.będzie
podlegał rygorystycznym kontrolom bez żadnych wyjątków,to same klientki będą
przyzwyczajone do panujących zasad i reguł i będą wiedziały czego mogą wymagać.
Faktem jest też,że niekiedy Sanepid popada w przesadyzm,starając się urządzić w
gabinetach sale operacyjne(wiadomo,że w gabinecie kosmet.nie przeprowadza się
operacji na otwartym sercu,a nawet wysterylizowane w autoklawie
narzędzia,natychmiast po ich rozpakowaniu,nie są już sterylne bo trzebaby w
takim gabinecie nosić jednorazową odzież,buty i nawet nie otwierać okien),ale
dezynfekcja narzędzi oraz narzędzia jednorazowe,utylizacja i inne,powinny być
chyba standardem?

Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Krojenie mięsa w "mięsnym".
Znaczy: w pierwszym im sie nie chce i zaslaniaja sie przepisami
Sanepidu, bo drugi Sanepid by zamknal (oraz tysiace innych sklepikow
w Polsce, ktore to robia). Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: sklep róg Rzgowskiej i wesołej
jeśli był to sklep spożywczy, to sprzedawca nie miał prawa wpuścić osoby z
ulicy - przepisy Sanepidu nie pozwalają na korzystanie z toalety osobom bez
tzw. ważnej książeczki zdrowia Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: projektant
Nikt nie zna? A może się niedokładnie wyraziłam: chodzi mi o kogoś, kto zaprojektowałby kuchnię /w "jadłodajni" spełniającą przepisy sanepidu. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Pomysł na biznes
pani ewo pomysł super jednak zalecam ostrożność,przepisy sanepidu
tak sprecyzowane że po wyrobieniu ok,150tys naleśników zacznie pani
otrzymywać zyski Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Restaurator wita turystkę: Wyp...j stąd!
a dlaczego w tym barze kibla nie ma? Normalnie zdaje mi się nie można otworzyć
baru bez ubikacji, bo to z jakimiś przepisami sanepidu jest wbrew. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Kraków - zatrucie w eleganckiej restauracji
No, trochę pracowałem tu i tam w różnych knajpach i wiem że zgodnie z wytycznymi
sanepidu to chyba wszystko trzebaby w Krakowie zamknąć. Przepisy są tak
skonstruowane że fizycznie nie da się ich nawet przy najlepszej woli spełnić.
Znaczy się, może i się da, ale koszty są tego ogromne. Przepisy Sanepidu
ogólnie tak skonstruowane, że 99% kontroli w mieście kończy się łapówką bo
inaczej to byśmy mieli chyba tylko McDonnalda. I bynajmniej nie mam na myśli
brudu, ale podstawą do mandatu jest np brak szafki stalowej ściennej w której
czeka czały czas czysty biały fartuch dla kontrolera - na czas niezapowiedzianej
kontroli... Sam byłem świadkiem paru takich akcji więc wiem co mówię. A zaczyna
sie już od momentu projektowania knajpy - pani w urzędzie 'poleci' architekta
(przypadkiem ma numer telefonu), który zaptrojektuje(doradzi, pomoże etc) tak
knajpę żeby przeszła kontrolę czyli teoretycznie spełniała wymagania (dwie drogi
na czyste i brudne naczynia, odpowiedni sprzęt ipt itd)- oczywiście pan
specjalista pobiera opłatę - i tyle jest widziany - natomiast co fakt to fakt -
knajpa dostaje pozwolenie. Postudiujcie sobie te chore przepisy to sami
zobaczycie odwiedzając knajpy ile rzeczy się nie zgadza.
Tak więc te 13 dodatkowych zaniedban to moze być zbyt krótki fartuch kucharza,
albo nieprzepisowa wielkość wyparzarki do naczyń.. Jak sie muszą pokazać że
działają to jeszcze z 10 knajp w tym tygodniu pewnie sie znajdzie, które nagle
będą miały wszystko nie tak. Ktoś mądry się wypowie w TV że już pod kontrolą,
ktoś straci pracę i po miesiacu znowu zacznie sie płacenie i łapówki.
Zresztą to samo jest np. z wymogami dla niepełnosprawnych - windy są drogie, ale
są firmy które je wypożyczą na dzień oddania lokalu..

A co do La Fointaina - to znajomi którzy tam pracowali opowiadali nie tyle o
brudzie co przedewszystkim o tym szefie-Francuzie - ponoć potrafił kopnąć
kelnerkę albo dać po mordzie kucharzowi. Do niezłych awantur tam dochodziło po
zamknięciu - może raczej tym niech sie zajmą dziennikarze :)taka Biedronka w
mniejszym formacie
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Kosze na psie odchody staną w centrum Krakowa
No wreszcie! Brawo!!! Zawsze sprzatam po moim psie, ale przepisy sanepidu
zabraniaja wrzucania do zwyklego kosza produktow przemiany psiej materii, wiec
za to sprzatanie tez moglam zaplacic mandat. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Szukam kuchni
Szukam kuchni
Szukam kuchni do wynajecia, (może jakis dom weselny ma czesc kuchni do
wynajęcia?), chciałabym tam piec torty i ciasta, zależy mi oczywiście żeby
wszystko było zgodne z przepisami Sanepidu.
Małgorzata-608 042 822
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Obskurna buda nie szpeci już placu Zamkowego
Gość portalu: Automobilista napisał(a):

>
> Przesadzasz. Od jedzenia kupionego w takich przybytkach nik jeszcze poważnie
> nie ucierpiał. A my bezkrytycznie naśladujemy UE i chcemy mieć wszystko
> sterylne, wyjałowione, wypalone, zdezynfekowane.

Przepraszam bardzo. Z tego co wiem, to np. kioskarze nie mogą sprzedawać
żywności innej, niz fabrycznie, szczelnie zapakowanej. Stąd mozesz razem z
gazetą kupic jedynie Snickersa lub jakiegoś Twiksa. Kioskarz nie ma prawa
sprzedawania kanapek, a tym bardziej robienia ich na miejscu. Zabraniają mu
przepisy Sanepidu.

Czemu więc robić żarcie może człowiek w budzie bez wody i kanalizacji.
I nie chodzi mi tu o twoje subiektywne odczucia, bo ty możesz jeść sobie hot-
doga nawet zrobionego przez HIV-owca lub Żółtaczkowca, mnie to nie rusza.
Ale chodzi mi o stosowanie prawa w Polsce.


>
> A co najlepiej roziwja się w stertylnych krajach UE? Otóż rozwija się tam
> alergia, która stała się prawdziwą plaga tych krajów. Organizmy nie wchodza w
> kontakt z bakteriami, nie rozwijają przeciwciał i potem taki obywatel
> sterylnego kraju dostaje cięzkiego uczulenia przy kontakcie z byle pyłkiem,
> bakterią czy substancją.

Chyba nieco przesadzasz. Niedawno czytałem jakiś raport na temat ilości
nosicieli wirusa zapalenia wątroby typu C (lub cos takiego) w Polsce.
Statystyki są przerażające.
Mówienie, że od jedzenia z bud, które nie spaełniaja podstawowych norm higieny,
nikt nie ucierpiał, to czysta demagogia.

A nie wspomne już o estetyce obskurnych bud stawianych w reprezentacyjnych
miejscach.
Tobie może wiocha nie przeszkadza. A mnie jednak tak.
I jeśliby ta buda sprzedawała nadal w warunkach urągajacych higienie, ale była
estetyczna i stała w mniej reprezentacyjnym miejscu, nie protestowałbym - ja
tam żarcia nie kupię, a że innym to smakuje i nie boją się bakterii, to życze
im smacznego.
No może jedynie mogę miec szmery, że potem biedna służba zdrowia musi wydawać
na nich to, co ja wpłacam do NFZ, a nie korzystam.

>
> Czy zatem warto przesadzać ze sterylnością? Nie dajmy się zwariować!

Posłuchaj, kto tu mówi o sterylności?
Ja podnoszę jedynie kwestie podstawowych zasad higieny. Do sterylności to
jeszcze daleko.


Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Carrefour przed sądem za dyskryminację niewidomej
Mariusz Stawiński, powiatowy inspektor sanitarny: - Tak naprawdę
wszystko zależy od dobrej woli właściciela. Restauratorom wygodnie
jest się tłumaczyć, że my nie zezwalamy i mieć kłopot z głowy.
Sanepid jednak nie pozwalamy na wpuszczanie nieznanych psów do
lokalu ze względów sanitarnych, ale pies przewodnik to pies znany i
jego stan sanitarny może być lepszy niż niejednego klienta. Zatem to
tylko wykręt i pies może wejść.

A.Ł: - Bo trzeba zaznaczyć iż to nie zwykły pies, ale szczególny i
tak powinno się traktować tę sytuację.

W restauracji powinien być jakiś regulamin, wydzielone miejsce dla
takiego klienta z czworonogiem?

A.Ł: - Pracownicy powinni wiedzieć jak zachować się wobec takiego
klienta. Dobrze jeśli powstanie regulamin do którego zawsze można
zerknąć. Taki klient z czworonogiem powinien mieć wyznaczone miejsce
np. blisko wyjścia i w miejscu gdzie on będzie się czuł komfortowo i
nie będzie przeszkadzał innym gościom.

€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€uu

jak widac przepisy SANEPiDu pozwalaja ponoc na wpuszczanie psow
znanych-a wiec generalnie kazdego psa,ktory przyszedl z wlascicielem.

z drugiej strony wyznaczenie specjalnego miejsca dla klienta z psem
znow moze narazic wlasciciela sklepu,czy restauracji na oskarzenie o
dyskryminacje.
Znajdzcie mi sklep,a bicz na niego zawsze sie znajdzie.
Wydaje sie ze w tym skretynialym do konca swiecie nie wystarcza juz
zdrowy rozsadek,wszystko musi byc uregulowana za pomoca paragrafow i
podpunktow-z jednej strony marzeka sie na nadmierna biurokracje ,z
drugiej chce sie miec przepisy dotyczace nawet najdrobniejszych
czynnosci.
Ta cywilizacja musi upasc Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 5
gdyby sanepid wkroczył do UK
to musiałby zamknąć absolutnie WSZYSTKIE restauracje

W S Z Y S T K I E

Polskie przepisy sanepid sa chore i korupcjogenne Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Joanna Szczepkowska: Nie wezmę Le Madame
Tak, tak, szczególnie muszą przestrzegać przepisów
Sanepidu, tym bardziej, że jak pisano w ulotkach LAMBDY
o technikach seksualnych gejów dochodzi tam do
"kontaktu z kałem i moczem" Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: ________________Dostoi?__________ ___I-riposcie?
haszszachmat napisał:

> a AG chce żeby go żadne komtrole i przepisy SANEPIDU nie obowiązywały
> a tylko "mądrość klienta" lekceważacego naukowe badania i instytucjonalny
> nadzór nad wpływem sprzedawanego żarcia na zdrowie
>
> pasuje Ci czarny nielegalny i niekontrolowany rynek pisząc:
> "> WYSOKI URZEDNIK skontrolował, to znaczy ,że kiełbasa nie ma jadu
> kiełbasianego"

O nie bratku!
Gdzie coskolwiek napisałem o kontrolach SANEPIDu?Znów manipulujesz, jak kazdy pisior.

Własnie o to chodzi.Są przepisy sanitarne , które ma sprawdzać Sanepid
Sa przepisy BHP, których ma pilnowac odpowiednia służba

Jest jeszcze od groma róznego rodzaju urzedów , które cos tam maja kontrolować

Tak więc darujcie sobie Towarzysze te komisje robotniczo-chłopskie, bo one
niczego nie zdziałają.

Jakaś dziwna moda nastała - organ jedynie słusznej partii nasyła kontrole
dla regulacji cen.

Trochę wczesniej labiedziłeś nad dola pracowników Biedronki.
Od tego jest sąd pracy, aby te sprawy regulować.Słyszałem o
nadużyciach.Tak samo wku..ją mnie te biznesmeny z branzy, co
to za PiSem całym sercem i pyszcza o solidarnej Polsce, aby
potem zatrudniac ludzi przez 7 dni w tygodniu po 12 godzin za 700 zł
Takie to kochane serduszka i miłosierni ludzie.A jak narzekają
na pracowników ,że tacy niestali i po miesiącu,czy dwóch uciekają
od nich...Ja, ten francowaty człowiek o poglądach bliższych liberałom
nie mam takich kłopotów.Mam ludzi z 40-letnim stażem pracy ....

Tak więc Haszu.Prosze o odrobinę rzetelności w ocenie ludzi.

Kaczyński u mnie przepadł własnie za taka nierzetelność mającą służyc
jego interesowi.Teraz niech sie wali.Mojego poparcia nie będzie miał

Jeszcze wspomne o pracownicach Biedronki , które słyszałem w TV
1.Nie mogła dzwigac powyżej 10 kg...wylano ją (wybacz, ale jak ona sobie
wyobrażała pracę w handlu)
2.Spadła z jakiegos kosza przy ugniataniu makulatury i uszkodziła kręgosłup
Oczywiście winny pracodawca, bo takiej durnej babie nalezało wytłumaczyc,
że makulature poże pognieść na podłodze poza koszem, a potem ja poukładac w koszu....


A.




Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Kraków - Misiu nie może trafić do schroniska !!
ba,problem w tym ze polskie przepisy (sanepid) zabraniaja trzymania zwierzat w
domach opieki-niestety.A pomyslec ze za granica organizuje sie dogoterapie dla
starszych ludzi przebywajacych w takich osrodkach.
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: pare tez do dyskusji
> Najgorsze jest w Polsce to że jestem jako pacjent
> ubezwłasnowolniona tj. muszę korzystać z tego państwowego syfu zwanego
> służbą
> zdrowia

Dokladnie, placisz podatek nieslusznie nazywany ubespieczeniem, ktory obiecuje
ci wszystko a nie gwarantuje niczego.

Cuż z tego kiedy w przypadku konieczności hospitalizacji i tak
> musimy lądować w państwowym szpitalu ponieważ innych szpitali w Polsce nie
ma.
> A dzieje się tak ponieważ w tym demokratycznym kraju jesteśmy zmuszani do
> płacenia składki na państwową służbę zdrowia. NIECH WRESZCIE KTOŚ UWOLNI
RYNEK
> UBEZPIECZEŃ ZDROWOTNYCH!!!! Przyznam że całą nadzieję (a właściwie jej
resztki)
> pokładam w tym że może Polska wejdzie do UE.

Jedyna nadzieje jaka bym mial na krotka mete byloby wprowadzenie prywatnych
ubespieczen pokrywajacyh uslugi na terenie calej UE. Do Kopenhagi, Berlina czy
Wiednia nie jest w koncu tak daleko i poza absolutnymi naglymi wypadkami
zawsze mozna tam dojechac lub byc przewiezionym.

Co do powstania prywatnych szpitali to nie wyglada to tak rozowo. Lekarz ktory
finansowo zalezy od panstwowego szpitale nie bedzie myslal o ryzykowaniu
wlasnych pieniedzy na przedsiewziecie w ktorym ryzykuje wlasna prace. Prywatny
specjalista, zeby funkcjonowac niezaleznie i rentownie od potrzebuje populacje
kilkudziesieciu tysiecy ubespieczonych ludzi (na lekarza) w niektorych waskich
specjalnosciach populacja moze byc 200-300 tysiecy. Nie wiem czy ktorekolwiek
miasto w Polsce ma taka populacje. Jezeli w miescie istnieje klikunastu
specjalistow i kilkudziesieciu lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, ktorzy
funkcjonuja we wlasnych rentownych in niezaleznych od panstwa praktykach to
moga oni myslec o zalozeniu szpitala.

Tu dochodza problemy z uzyskaniem pozyczek, wydawaniem obligacji, pozwoleniami
na budowe, przepisami Sanepidu, itp. Problemy te sa o wiele latwiejsze do
rozwiazania poza granicami Polski, wiec dla wiekszosci ludzi, ktorzy sa na
tyle dobrzy by funkcjonowac na wolnym rynku w Polsce latwiej jest przejsc
przez egzaminy za granica niz przez biurokratyczny bieg rzez plotki w Polsce. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Głupota pacjentów nie zna granic
Tylko takie glupie pytanie: dlaczego przepisy (sanepidu) wymagają
dwóch umywalek w jednym gabinecie lekarskim? Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: " Psom wstep surowo wzbroniony "
" Psom wstep surowo wzbroniony "
Wprowadzanie psow, czy tez kotow do restauracji jeszcze sie w Polsce nie
przyjelo.To nie Paryz, gdzie posadzisz obok siebie swoja "petite chienne" a
kelner przyniesie jej na polmisku jagniecine na zimno:)
To tez nie Londyn, gdzie usiadziesz w wyznaczonym miejscu w ogrodku piwnym, a
Twoj psiak bedzie mogl spokojnie lezec obok twojego krzeselka.
Na wielu z polskich lokali straszy tabliczka "z psem wstep surowo
wzbroniony". Niektore miasta maja własna uchwałę,a w niej zapis, że psy nie
mogą wchodzić do lokali gastronomicznych, jedynie wtedy, gdy widnieje na nich
informacja o zakazie wstępu dla psów. De facto, w ten sposob, rozszerzono
nasze prawa. Jeśli wlaciciele, badz obsluga, nie chca nas z psem do
restauracji wpuścić, a nalepki z przekreślonym pieskiem nie ma, to możemy
powolac sie na fakt, ze nigdzie nie wywieszono takiego zakazu! I możemy się
powołac na przepisy. Jednak polskie prawo nie przewiduje sankcji dla
właściciela lokalu, który i tak nas nie wpuści...
Wiec jest to bledne kolo.
Przepisy Sanepidu nie mowia,ze do restauracji nie wolno wejsc z psem lub
kotem. Oczywiscie na zaplecze, czy teren produkcyny jest to zakazane.
Poza restauracjami jestesmy dyskryminowani w taksowkach, gdy chcemy jechac
np. z owczarkiem niemieckim.Podobnie w autobusach kursujacych miedzy
miastami. Zdarza sie,ze nie jestesmy wpuszczani nawet do centrum handlowego
do sklepu zoologicznego, nawet by przymierzyc naszemu ulubiencowi
kaganiec,czy obroze.

Proponuje wiec Wam, stworzenie listy najbardziej przyjaznych psom i kotom
lokali,sklepow,taksowek w roznych miastach. Jesli mozna podawajcie blizsze
namiary.Podajcie tez namiary miejsc, ktore kazdy szanujacy sie psiarz
powinien omijac szerokim lukiem.Prosze jednak o dokladne uzasadnienie i
przyklady.
A moze spotkaliscie sie z lokalem,gdzie poza lunchem dla siebie mozecie
zamowic tez przekaske dla waszego czworonoga?



Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: kiedy odejdzie do psiego nieba.....
bo według przepisów SANEPIDu cmentarz czy inne zwłoki nie mogą znajdować się
zbyt blisko ujęć wody pitnej
Mańkowski będzie na działce, tam było mu jak w raju
Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: wchodzenie do sklepow z psem-brak naklejki
W sklepach spożywczych zakaz wchodzenia z psami wiąże się z przepisami
sanepidu. W innych jest to dobra wola właściciela. To jego sklep i ma prawo Cię
wyprosić. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: Mleko ryżowe
W kartonie do przedszkla? chyba co dzień by trzeba było przynosić na
sniadanie, bo przeciez nie bedą tego przechowywać, przepisy sanepidu
zabraniają. Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: przepis zakazujacy obecnosc mamy w zlobku?
mama w żłobku
tez rozglądam się za żłobkiem dla mojej małej
podpytałam trochę znajomych w pracy, bo tez chciałabym przyzwyczaic dziecko do
nowego miejsca stopniowo, i tez interesowało mnie czy mozna posiedziec z
dzieckiem przez pierwszy tydzien na sali? i co się dowiedziałam... oczywiscie
mozna , ale nie mozna zajmowac się tylko swoim dzieckiem, taka mama
przychodząca musi się niejako przygotowac, że nie będzie pełnić w żłobku roli
mamy ale OPIEKUNKI dla wszystkich dzieci. jesli jakies dziecko będzie chciało
się z nią pobawić, to będzie musiała spełnić oczekiwania takiego malucha, jeśli
dwoje dzieci będzie płakac z jakiegos powodu a w tym dziecko tej mamy to trzeba
będzie przytulić i pocieszac oboje, sprawiedliwie, bez faworyzowania
któregokolwiek.., tak samo przy karmieniu, przewijaniu, zabawie. A dlaczego?
tak jak już wszesniej pisały przedmówczynie, dlatego ze maluchy na początku nie
oriętują się kto kim jest w żłobku, myślą, że każda nowa pani to ciocia
(opiekunka), a każda nowa jest w pierwszych dniach obiektem wielkiego
zainteresowania. Nie zrozumieją więc dlaczego nowa "ciocia" zajmuje się tylko
jednym maluchem, takie zachowanie bedzie dla nich prostym sygnałem braku
akceptacji ze strony nowej opiekunki. Dla każdego malucha żłobek to i tak
wielkie przeżycie (jedne się cieszą, ze jest tyle dzieci, inne płaczą, ze nie
ma mamy, babci, etc) a zadaniem opiekunek jest łagodzić stres i pomagać
adaptować się do nowego otoczenia.
Zasłanianie się przepisami sanepidu przez kierowniczkę żłobka wydaje mi się
mocno przesadzone. Byc może kierowniczka miała jakieś przykre doświadczenia,
może przytrafiali się jej nadopiekuńczy rodzice, którzy np w obecnosci dzieci
strofowali personel? (a takie zachowanie pomijam, ze byłoby bardzo nie na
miejscu, ale napewno było by zupełnie nie wychowawcze)
może też po prostu, personel nie lubi, być obserwowany w pracy, i Pani
kierowniczce zabrakło w tym momencie rozsądnych argumentów, lub chęci czy czasu
na pytania zainteresowanej mamy.

mimo te żłobkowe "za" i "przeciw" życzę wszystkim mamom, i sobie też, aby
żłobek w którym znajdą się nasze najdroższe skarby był żłobkiem idealnym, a my
bez stresu i mieszanych uczuć będziemy mogły wrócić do pracy.
pozdawiam
malinowa Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: jak to jest w żłobku,jeśli roczniak jest na piersi
a w moim państwowym żłobku nie wolno było paniom przyjąć odciąganego
mleka bo przepisy sanepidu nie pozwalają na to Przejrzyj więcej postów z wątku



Temat: żłobki we Wrocawiu
Szczerze mówiąc, jestem zaskoczona taką sytuacją. W naszym żłobku kupowano
chyba ze 4 różne mleka, dla każdego dziecka takie, jakiego potrzebowało.
Na początek- wzięłabym zaświadczenie od lekarza, że dziecko może pić tylko
jeden konkretny rodzaj mleka i poszłabym z tym do kierowniczki. To tak na
początek. Jeśli to nie pomoże, to rzeczywiście możnaby pomyśleć o skardze w
sanepidzie.
O, przyszło mi do głowy, że chyba wiem, skąd ich niechęć do podawania paru
rodzajów mlek. Problem w tym, że z przepisów sanepidu wynika, że muszą przez 24
godziny trzymać próbkę każdej potrawy, którą podają dzieciom, w przypadku mleka
jest to o ile dobrze pamiętam jedna porcja, tak więc jeśli tylko jedno dziecko
pije jakieś mleko, to codziennie idzie podwójna jego porcja, a to się żłobkowi
nie opłaca. U nas to było rozwiązane tak, że pisaliśmy zgodę na nie
pozostawianie próbki mleka, na naszą odpowiedzialność.
Tak więc pogadaj z kierowniczką i zażądaj przestrzegania zaleceń lekarza.

Z tym sanepidem na razie bym się wstrzymała - bo podejrzewam, że to jednak jest
kwestia zmiany mleka, a nie niedociągnięć higienicznych. Poza tym, jeśli mimo
wszystko chcesz tam małego pozostawić, to lepiej nie robić sobie wrogów z
personelu, no i nie dawać Urzędowi Miasta argumentów za zamknięciem żłobka.

Jeśli kierowniczka nie zgodzi się na Twoje mleko, to może warto przemyśleć
poprostu wariant całkowicie bezmleczny w żłobku. W domu przed wyjściem kubek
mleka, w żłobku na śniadanie kanapka + herbatka, obiady są zwykle bezmleczne, a
podwieczorek też przecież można wymyślić (kisiek, jabłko, herbatniki, kanapka
itd.), a w domu wyrównać "straty" mleczne.
Przejrzyj więcej postów z wątku



Strona 1 z 2 • Znaleziono 120 wypowiedzi • 1, 2

img
\